Nocny Marek – 44

Nocny Marek – 44

wpis w: audycje, Nocny Marek | 27

Najpierw standardowa garść niusów, później długa dyskusja w której udział wziął Cunrad44, pojawili się także: Jacek z Australii, Etam, Potrzeba i Jan D. Rozmawialiśmy o reperacjach wojennych, powstaniu warszawskim, zaborach, grzechach ojców, bohaterstwie i o innych ciekawych sprawach.

27 Odpowiedzi

  1. Dlaczego Niemcy mają płacić reparacje? Może dlatego, że to z Niemiec wyszła iskra, która podpaliła Europę. Reparacje i cągłe przypominanie o zbrodniach mają być przestrogą dla kolejnych pokoleń przed wszczęciem następnego konfliktu. To tak jak np. z gwalcicielem zrobił to raz, to zrobi i drugi. Oni rozpętali dwie wojny i nic nie stoi na przeszkodzie aby zrobić to raz jeszcze. Czasy inne, a jakby takie same.

    • @Paweł // O ile wiem, to jest w prawie dokładnie ODWROTNIE! W systemach prawnych i karnych są metody:
      PRZEDAWNIENIE → https://pl.wikipedia.org/wiki/Przedawnienie_(prawo_cywilne)
      ZATARCIE SKAZANIA → https://pl.wikipedia.org/wiki/Zatarcie_skazania

      Metody te mają na celu właśnie ZAKOŃCZENIE‼ ciągłego, ciągnącego się przez lata i dekady i wiele pokoleń z dziada, na ojca, na syna, na wnuka, na prawnuka — procesowania się, oskarżania się, kontynuowania nienawiści i konfliktów w społeczeństwie.
      Ma to na celu danie ludziom „drugiej szansy” i na powrót do „normalnego życia”—tak jakby zbrodni, przestępstw, szkód nie było.
      Nawet jeśli ktoś został osądzony i skazany niewątpliwie za przestępstwo i swoje odpokutował, to w prawie, po jakimś czasie dokonuje się „zatarcia skazania”, tak, aby taki człowiek mógł rozpocząć życie w społeczeństwie na nowo, bez jątrzenia w społeczeństwie ciągłego konfliktu.

      Oczywiście, może też być tak, że „komuś zależy” na jątrzeniu i zaostrzaniu i rozniecaniu społecznego i narodowego konfliktu…
      To wtedy tak! — wtedy ciągłe rozpamiętywanie dawnych przestępstw, urazów, szkód sprzed dekad i pokoleń i takie wypominanie i rozniecanie nienawiści, całkiem się to tego nadaje.

      Tego typu jątrzenie urazów o szkód i nie wybaczanie, bez względu na upływ czasu i zmiany społeczne i stosunki międzyludzkie, zostały krytykowane w tych wspomnianych filmach „Sami swoi”, „Nie ma mocnych”. Tam też bliscy sąsiedzi „kochali się nienawidzić” i wypominali sobie konflikty i szkody sprzed dekad i sprzed pokoleń.

      Przypominam, że w religii i kulturze chrześcijanstwa i katolicyzmu, jednym z głównych wątków jest właśnie PRZEBACZENIE I ODPUSZCZENIE WIN, a NIE nieustanne wzajemne obwinianie i kontynuowanie konfliktów.
      („I odpuść nam NASZE WINY, jako i MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM!”)

      • Niektóre zbrodnie przedawnieniu nie podlegają. W polskim prawie opisuje to art. 105 kodeksu karnego. Są to między innymi właśnie zbrodnie wojenne. A co z dziedziczeniem długów?

        • „”A co z dziedziczeniem długów?”” — Nie wiem co masz na myśli z dziedziczeniem długów, ale chyba długi nie są dziedziczone z osoby na osobę, ale jeśli już to długami są obciążane rzeczy, np. „hipoteka na budynku, mieszkaniu, posiadłości” itd. albo np. samochód kupiony na kredyt.

          Nie ma też obciążania winami członków rodziny. Czyli np. Jeśli jeden brat jest bandytą, gangsterem i dokonał napadu i rabunku i szkód, to jest tylko on obciążany winą i on musi karę odpokutować, a nie może odpokutować jego brat, czy inny członek rodziny, czy ktokolwiek. Jeśli by ktoś miał być ukarany, to nikt za niego nie może np. zostać zamknięty w więzieniu zastępczo.

          Co do nie przedawniania „niektórych zbrodni” w polskim kodeksie karnym, to jest to arbitralne, czyli uzależnione od „widzi mi się” jakiejś władzy w Polsce.
          Jest to po prostu „pustosłowie” bez praktycznego znaczenia w polskim systemie prawnym.
          Jeśli trzeba i się tak komuś przydaje, to Polska i Polacy zapominają „nieprzedawnialne zbrodnie” obywatelom swoim, członkom swojego narodu, albo Rosjanom, Ukraincom, no i przede wszystkim, Żydom, Judajom.
          Czy wedle tych przepisów ukarano kogokolwiek za takie „przestępstwa i zbrodnie, które nie podlegają przedawnieniu”?
          Czy osądzono kogoś w Polsce za „zbrodnie stalinismu” przed 1953r, 1956r?
          Czy osądzono kogoś w Polsce za „wojnę napastniczą” w 1968r przeciw Czechosłowacji?
          Czy osądzono kogoś w Polsce za masakrę robotników na wybrzeżu w 1970r?
          A „Stan wojenny” z 1981r? Jaruzelskiego i Kiszczaka sądy Polski sądziły, sądziły… sądziły… i sądziły… aż ci sobie „spokojnie” umarli ze starości w domu…
          W ogóle kogo osądzono i skazano na kary w Polsce za tego typu przestępstwa „nie podlegające przedawnieniu”?

          W ogóle, kiedy zacząłem czytać ten polski kodeks karny, to widzę, że to są pełne absurdalnych dobrych życzeń, lewackie, oderwane od rzeczywistości, utopijne rojenia prawników.
          Zasadniczo, wedle polskiego prawa, żadna wojna nie jest możliwa, bo by w czasie wojny mogło dojść do niszczenia mienia, dóbr kultury i do zabijania i okaleczania ludzi…
          Niesamowite!… To w takim razie możemy już spać spokojnie, bo żadna wojna nam nie grozi, bo jest zakazana wedle polskiego prawa!…

          Ciekawi mnie też, czy w roku 1939, 1940, 1941, dojczy, hitlerowscy żołnierze Wehrmacht’y (WarMocy), SS, policji, czy Gestapo, podlegali w General Gouvernement polskiemu kodeksowi karnemu z roku np. 1997…
          Słyszałem też, że jest zasada, że „prawo nie działa wstecz”.
          W związku z tym, wątpliwe wydaje mi się, próbowanie rozliczania żołnierzy wrogiej armii i rzeszy, za to co robili w trakcie wojny, ale w oparciu o prawo uchwalone PO tej wojnie w kraju ich wroga.

          Zasadniczo jednak, obowiązuje prawo silniejszego i prawo zwycięzcy. Dlatego, jeśli tak dalej pójdzie, to czeka Polskę kolejna wojna – tym razem „wojna o reparacje” sprzed 70 lat.
          Problem w tym, że wedle polskiego prawa, przygotowania do wojny napastniczej są zakazane i Polacy byli by karani za to, że by czynili przygotowania do „wojny napastniczej” przeciw Dojczlandowi i narodowi Dojczerów, aby Dojczlandowi narzucić przemocą te wielkie reparacje za poprzednie wojny.

          Ciekawi mnie też, jak zareagują inne kraje NATO na ten wojenny atak Polski na Dojczland, aby dla Polaków wywalczyć i wymusić reparacje na pokonanych Dojczerach?

        • Nie wiem jak w innych krajach, ale w Polsce długi się dziedziczy, chyba, że zrzekniesz się całego spadku. Przypomniałem sobie tez co ma na ten temat do powiedzenia sam Jahwe: „jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach na wnukach i prawnukach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą” 🙂

        • „”w Polsce długi się dziedziczy, chyba, że zrzekniesz się całego spadku.””
          JAC: Z tego wynika, że spadko-biorca NIE „dziedziczy długu” sam jako osoba, jako obywatel, ale to spadko-dawca i jego spadek mają ten dług. To jest logiczne.
          Jeśli ktoś umiera to ze spadku „najpierw zaspokajane są roszczenia wierzycieli”, czyli długi zmarłego, a to co zostanie, to może zostać odziedziczone przez spadko-biorców.

          Gdyby prawo działało tak, że jedna osoba w rodzinie może sobie nabrać długów i ich nie spłacać osobiście, bo te jego długi by obciążały członków jego rodziny, to by dochodziło do przeróżnych „dramatów rodzinnych” i nieodpowiedzialnego zadłużania się.
          Ludzie by np. „kupowali” sobie samochody, mieszkania, na konto swoich rodziców, rodzeństwa albo na konto swoich dzieci… wbrew woli tamtych innych ludzi!

          Przyznaję ci jednak, że jest jednak „dziedziczenie długów”! Ale w obrębie rzeszy, państwa. Np. Ja byłem w czasach E Gierka w 1970-tych tylko dzieckiem w przedszkolu i w szkole podstawowej… Ale WTEDY komunistyczne władze PRL zaciągały tamte długi, których potem nie była w stanie PRL spłacić i POTEM my wszyscy spłacaliśmy tamte „gierkowskie długi”. Podobnie potem, kolejne władze, kolejne rządy zadłużają Dojczland, Polskę, Grecję, Irlandię, Brytanię, USA i wiele innych rzesz na wielkie sumy zadłużenia, które są tak wielkie, że:
          1. będą spłacane przez przyszłe pokolenia, przez „nasze dzieci i wnuki”…
          2. są to i tak długi nie do spłacenia!

          Ta sprawa zadłużania przyszłych pokoleń jest wysoce niemoralna i oburzająca i jest to w zasadzie „złodziejstwo” i „bandytyzm” uprawiane przez finansistów, kapitalistów i rządy rzesz zadłużających swoje ludności.

          „”Przypomniałem sobie tez co ma na ten temat do powiedzenia sam Jahwe: „jestem Bogiem zazdrosnym, który karze winę ojców na synach na wnukach i prawnukach do trzeciego i czwartego pokolenia tych, którzy mnie nienawidzą” „”

          Tak, ciekawe to, co zacytowałeś z Biblii o tamtym „Bogu Israela” – Jahu.
          Takie wypowiedzi w Biblii, właśnie dostatecznie mnie przekonały, że Jahu, Bóg Israela… NIE był i nie jest „bogiem sprawiedliwym”! ani NIE jest „bogiem miłościwym”.
          Biblia sama dowodzi, że Jahu, Bóg Israela jest „Bogiem Mściwym” i NIEmiłosiernym!
          Jak nas naucza sama Biblia, religia Israela i religia Jesus Christa—Christianism, to są religie oparte na nienawiści, mściwości przez pokolenia…

          JEDNAK, zauważam tutaj, jako Bóg44, że INNE prawa dotyczą Boga, a inne prawa i obowiązki dotyczą i obowiązują ludzi!…

    • Cunradzie – w Twoich wypowiedziach pojawia się coraz to więcej wyraźnych braków wiedzy, miejscami nawet kardynalnych, czy naprawdę uważasz, że ktokolwiek powierzyłby władzę osobie, która posiada takie braki czy też przedstawia tak nierealne pomysły (tutaj nie chodzi już nawet o kontrowersyjność, tylko o to, że pewne rzeczy są zwyczajnie… niedorzeczne).

      PS. Obiecałeś kiedyś spotkać się na ubitej, radiowej arenie. Przypominam że rękawica jest dalej rzucona.

      • Nie bardzo widzę sens takiej naszej debaty, albo wiem wynik takiej debaty jest znany z góry, czyli, że JA Zbawiciel44, bym nie miał racji i bym się bardzo mylił, a ty byś miał rację i słuszność.

        Ja już odchodzę od takiego „debatowania” z przeciwnikami w którym JA miałbym przekonywać kogoś do moich poglądów na sprawy. Ja chcę raczej teraz po prostu nauczać o moich poglądach i kształcić tych uczniów, którzy tego zechcą.
        Jeśli mnie ktoś NIE uznaje za „Zbawiciela” i człowieka świętego, to oczywiste jest, że cokolwiek bym głosił, to będzie to uznane za błędne, fałszywe i głupie.
        Dowody na to są przecież w audycjach Nocne’go Radio! Od dawna głoszę i informuję, że Jesus Nazaren zwany „Christos” z Biblii, to jest nieistniejąca postać literacka i mitologiczna.
        Jesus, syn Maryi i Boga Israela, nie istnieje!
        I co, myślisz, że to co powiedziałem zostało przyjęte przez słuchaczy Nocne Radio? To co powiedziałem zostało odrzucone i zlekceważone, podobnie jak JA.

        Możemy tutaj może nawet użyć przypowiedni biblijnej opowiedzianej przez Jesu Nazarena o ziarnach spadających na grunt podatny i grunt jałowy…
        Jakkolwiek byśmy nie debatowali i JA bym się starał, to tutaj dla mnie jest zasadniczo „grunt jałowy” i ile bym nie debatował, to TUTAJ to „nie wyda plonu”…
        Szkoda naszego czasu…

        • Innymi słowy – szukasz klakierów. Mało tego, tak mocno ich szukasz, że nawet nie zauważasz, iż w zasadzie wszyscy twoi „fani”/”wyznawcy”, to ludzie którzy Cię w istocie wyśmiewają. Miejmy jasność – nie mówię tego ze złośliwości, wręcz przeciwnie. Tak to wygląda Cunradzie – jesteś postrzegany jako ktoś, z kogo można się nieźle pośmiać, bo na pewno coś palnie. To dodaje Twojej postaci dodatkowego komizmu w ich oczach – wielki strateg i geopolityk, nie widzi, że ludzie śmieją się z niego do rozpuku.

          Po za tym, jak to jest, że przez tyle lat twierdziłeś, że jesteś kaleką, a ostatnio w jednej z wypowiedzi stwierdziłeś z wyrzutem że „mój landlord usilnie chce ze mnie zrobić kalekę” ??

          Jeszcze raz zaznaczam – nie piszę tego, żeby Ci dopiec. Choć wątpię, abyś faktycznie, krytycznie spojrzał na swoją osobę i „działalność” to mam nadzieję, że jednak zobaczysz, że coś się w Twoim zachowaniu „nie dodaje” i postarasz się zająć normalnym życiem.

          Pamiętaj Cunrad – „zbawiciele” tacy jak Budda, Jezus czy Mahomet mieli jedną, wspólną cechę – byli bardzo majętni. Druga odnoga zbawicieli, to bardzo sprawni manipulanci i oszuści, jak chociażby wiadomy pisarz sci-fi, czy pewien specjalista od złotych dysków. Ty Cunradzie nie kryjesz się z tym, że jesteś biedny, a Twoja trwająca już ładnych parę lat działalność pokazuje, iż nie jesteś sprawnym manipulantem i oszustem.

        • Dobry zwyczaj – mówić w swoim imieniu, a nie ludzi. Przy okazji, można wiedzieć, skąd w tobie tyle nienawiści do Cunrada?

        • Ile razy mam zaznaczyć, że tu nie idzie o żadną nienawiść? Mam zrobić ankietę, wypytywać ludzi, żeby Ci uzmysłowić, że cała sytuacja z nim związana jest mocno nieetyczna? To bezsprzecznie człowiek w jakiś sposób zaburzony (i tutaj zaznaczam po raz kolejny: NIE MÓWIĘ TEGO ZŁOSLIWIE), a przyjmowanie go z pozornie otwartymi rękoma do rozmaitych mediów, tylko jego problemy pogłębia. Kto to robi świadomie – szkodzi C44 właśnie, robi sobie oglądalność kosztem skrzywdzonego przez los człowieka… To mnie denerwuje – nie czuję żadnej nienawiści dla tego pana.

          Wobec tego co napisałeś – możesz mi wytłumaczyć, jak bezrobotny, prawie 50 letni facet, który świadomie unika pracy, świadomie chce żyć na czyjś koszt, udaje że był lekarzem (czego udowodnić nie potrafi) i jednocześnie ma się za wielkiego guru – jest Twoim zdaniem zdrowy i nie-zaburzony? Masz jakoś wysoce zawieszoną poprzeczkę w tej kwestii, czy Ty też po prostu „Fajnie jest mieć takiego oryginała”.

        • Nie dziwię się, że Cunrad nie ma ochoty z tobą rozmawiać, dwa posty a tyle jadu, jakieś chujowe oskarżenia w stosunku do mnie i do niego… Wolę unikać rozmowy w takim stylu, bo to zawsze kończy się awanturą. Może ktoś inny się skusi 🙂

        • W tej sprawie nie było miejsca na eufemizmy. Nie użyłem wyzwisk – napisałem, jak jest. Ale jak chcesz, zakończmy to, choć uważam, że to nieetyczne.

        • Wcale nie uznaję cię za zbawiciela ale zgadzam się z twoimi poglądami, nie wszystkimi ale się zgadzam ogólnie.

        • Cunrad ostatnio zwrócił uwagę na fakt, że różnie można rozumieć jego funkcję „zbawiciela”. Może to być po prostu osoba, która ma rozwiązanie problemu i „wybawia” ludzi z problemów. Większość ludzi słysząc „zbawiciel” ma przed oczami Chrystusa, względnie kogoś kto chce z nim konkurować 😉

      • @Zenon // Z twoich tekstów tutaj znowu wynika, że ja nie nadaję się do „roboty radiowej” i nikt mnie nie chce słuchać na poważnie i wszyscy się ze mnie naśmiewają, kiedy mówię w radio.
        Oto więc podam tobie tutejszą opinię, która przeczy temu co myślisz o mnie i publicznie twierdzisz:
        http://nocneradio.pl/nocny-marek-44/#comment-10850
        „Super audycja. Jedna z lepszych ostatnio.”
        Jeśli by było tak jak o mnie myślisz, to audycje z moim udziałem nie powinny być tak dobrze oceniane.
        Widocznie więc są jednak ludzie, którzy słuchają Nocne Radio i innych nadawców do których się łączyłem i miewają bardziej pozytywne opinie na temat moich wypowiedzi.

        Co do innych spraw i twojego wezwania do debaty, to zauważyłem, że mimo, że opisywałeś mnie dość „łagodnie” i bez oczywistych obelg, ale pisałeś o mnie nieuczciwie i manipulując.
        Np. Po tym, kiedy ja napisałem, że mam już dość jałowych sporów z uprzedzonymi do mnie przeciwnikami, i że wolałbym przemawiać do ludzi chcących słuchać mnie z zainteresowaniem, to ty to nieuczciwie i niemiło przerobiłeś na coś takiego:
        „Innymi słowy – szukasz klakierów. Mało tego, tak mocno ich szukasz, że nawet nie zauważasz, iż w zasadzie wszyscy twoi „fani”/”wyznawcy”, to ludzie którzy Cię w istocie wyśmiewają.”

        Otoż, „klakierów” nie szukam, ale pozytywnie lub obojętnie nastawionych słuchaczy z otwartymi umysłami, bez negatywnie uprzedzonego nastawienia. To nie to samo, co ty sugerujesz.

        Co do wyśmiewania się ze mnie, to wielu się ze mnie wyśmiewa, ale tak ma też wielu mówców publicznych i działaczy społecznych i politycznych. Widać to wyraźnie w Polsce, gdzie przeciwnicy polityczni i ideologiczni (zwolennicy PiS, PO, Nowoczesnej, KOD itd itp) wyśmiewają się i wyszydzają publicznie na wzajem.
        Zapewniam cię jednak, że NIE WSZYSCY wyśmiewają się ze mnie i dla nich chciałbym przemawiać.

        Ogólnie, Zenon, dostrzegam to twoje zaangażowanie, ale jednak nie… nie wdam się w takie bezproduktywne spory z argumentami „do osoby” zamiast „do rzeczy” i będę unikać takich „prowokacji”.

        W tej audycji i w tej naszej debacie podobało mi się, że mimo TAK trudnego tematu, wszyscy uczestnicy starali się wymieniać poglądami i argumentami „na temat” i „do rzeczy” i nie atakowaliśmy się argumentami „do osoby” tak jak ty to wolisz i czynisz wobec mnie od dawna.

        Dziękuję wam Krawiec, Etam, Potrzeba19, Jan D, za tę ciekawą, rzeczową rozmowę i debatę u Nocne Radio!
        Oby TAKICH było więcej!…

        • To po co się nim przejmujesz? Nigdy nie dogodzisz wszystkim.

        • Czy komentarz „Super audycja. Jedna z lepszych ostatnio.” znaczy „rewelacyjnie Cunradzie44, jesteś naszym zbawcą”? Nie, on nawet nie mówi, że ta audycja jest super właśnie dzięki Twojemu wystąpieniu (choć też nie mówi czegoś odwrotnego).

          Co do argumentów „do osoby” to mój drogi – jeżeli chcesz być przywódcą narodowym, kontynentalnym czy światowym, to takie argumenty automatycznie stają się merytoryczne – politykom wyciąga się w walce rozwody, romanse, karierę itd, aby wykazać wpływ tychże na ich kompetencje, moralność i podatność na manipulacje. Dlatego celując tak wysoko Ty to robisz – tracisz możliwość chowania się za zasłoną „ad personam”.

          Jedyne negatywne odczucie jakie wokół Ciebie żywię, to pewne rozczarowanie. Gdy zacząłeś się pojawiać w NR, mówiłeś, że szukasz pracy. W międzyczasie podrzuciłem Ci wiele ogłoszeń, pasujących do Twoich umiejętności i doświadczenia – pracowałbyś lekko, może nawet z domu i zarabiał dobre pieniądze. Niestety, wtedy wzrósł twój „fejm” i otrzymawszy rzeczone ogłoszenia stwierdziłeś, że nie możesz pracować, bo nie miałbyś czasu na „bycie zbawicielem i dokształcanie się”. To Ci mam za złe, a wiem, że nie tylko ja próbowałem Ci w podobny sposób pomóc. Pokazuje to też, że zatraciłeś się w swoim „zbawianiu”. W swoich wypowiedziach piętnujących ten stan rzeczy idę po prostu krok dalej niż Krawiec w swoim „Nie musisz każdemu na starcie mówić, że jesteś zbawicielem”.

          Co do samych Twoich wypowiedzi, to po wycięciu takich rzeczy jak właśnie rzeczone zbawicielstwo i chęć topienia czy nabijania ludzi na pal – są całkiem ciekawe i chętnie usłyszałbym ich więcej. Nie przeceniaj jednak swojej wiedzy i erudycji – w wypowiedzi w innym radio na temat Twojego pomysłu na nowe komputery i systemy operacyjne pokazałeś po raz wtóry, że wypowiadasz się na tematy, na których kompletnie się nie znasz, a twierdzisz, że masz genialne rozwiązania (tak to brzmiało). Mogę wejść w szczegóły tej sprawy, jeśli chcesz.

          Pozdrawiam i naprawdę nie chcę Cię obrażać, szczuć, czy coś w tym stylu.

        • Zenon, daj sobie trochę na luz. Wystarczy, że podasz swoje kontrargumenty, nie musisz przy tym nikogo obrażać.

          Nie podchodź tak poważnie do wszystkiego co się mówi (w tym radio). Tym bardziej, że niektórzy stosują zabiegi retoryczne, tak że sami prawdopodobnie nie wierzą w to co mówią (i to nie tylko Cunrad w tym radio). Coś tak jak wypowiedzi polityków, którzy mówią co im w danej chwili pasuje a niekoniecznie prawdę. Ich wypowiedzi świadczą tylko o nich samych.

          Co nie znaczy, że nie można ich posłuchać, prawda?

          PS.
          Nie banujcie się… w radio… w tym radio.

        • Luz, tylko mi powiedz, gdzie obrażam? Serio pytam. Bo chyba stwierdzenie że „Zbawiciel jest nagi”, nie jest obrażaniem? No chyba że się mylę, serio proszę mi cytatem pokazać, gdzie obrażam (bo wydaje mi się, że tylko powiedziałem to, co sam C44 o sobie mówił).

          Obawiam się, że Cunrad bardzo rzadko kiedy stosuje wspomniane przez Ciebie zabiegi retoryczne a już na pewno wierzy w to co mówi.

          I tak, można posłuchać, jak najbardziej. Nie przejmuj się banami, wbrew opinii – ja wystawiam ich najmniej 🙂

  2. Amerykanin z USA startuje miliardowy biznes w swoim garażu. A mnie w Polsce nie stać na garaż. Dlaczego? Bo rodzina Amerykanina buduje majątek od 500 lat, a my od 1945 r. Przez kogo? Przez Niemców. Ergo: Należą mi się reperacje na moje konto bankowe od Niemców.

  3. Syjonista Piłsudski oddał bankowość Rothschildom, Stalin lichwę żydłacką zlikwidował, a solidaruchy wpuściły pejsów z Zachodu ponownie. Tak więc system mamy pejsonistyczny, a nie PRL-owski. Co zaś chodzi o współczesne Niemcy, to robią całą Europę w chuja udając przyjaciół i żydo-PiS szwaba uwielbia, a ten medialny zgiełk jest ściemą wyłącznie.

  4. małe sprostowanie Krawcze.
    owszem niezwyciężeni https://www.youtube.com/watch?v=M7MSG4Q-4as to robota Platige Image a dokładniej ich odnogi: Fish Ladder we ścisłej współpracy ludzi z wrocławskiego Juice.
    natomiast Tomek Bagiński nie maczał w tym palców w ogóle, nie ograniczajmy się do jednej zdolnej bestii w tym kraju 🙂

    kolejna świetna audycja, dzięki!

  5. Cunradzie44. Tak jak napisałeś Gierek narobił długów, a my spłacamy. Analogicznie Niemcy są nam też cos winni. Co do dziedziczenia długów to wiem cos o tym z pierwszej ręki. Jeśli bodajże przez 6 miesięcy nie zrzeczesz sie roszczeń do spadku to dług przechodzi na Ciebie. Nawet bez twojej wiedzy, ponieważ uznaje sie milczącą zgodę. Mówiłeś też, że to nie Niemcy nas mordowali. A kto 1 września 1939 zbombardował Wieluń równając go z ziemią? Czesi? Słowacy? Ukraińcy? Nie! To byli najbardziej niemieccy Niemcy!

  6. Super audycja. Jedna z lepszych ostatnio.
    Brakowało aby na antenie pojawili się Adwokat i Blacha i byłby poker królewski gdzie (K)rólem oczywiście byłby Krawiec a (P)anną (czytaj damą) Potrzeba.

    Najlepszy moment audycji to ten jak się okazuje, że przekonania Krawca, Etama, Cunrada i Jana uwarunkowane są poprzez ich drzewo genealogiczne. Bardzo ciekawie socjologicznie to wyszło. Ciekawie lub w sumie strasznie.

  7. Każdy gada to co jest w jego interesie.

Zostaw Komentarz