Luźne Gatki – Po Prostu Maxiu… tak po prostu…

Luźne Gatki – Po Prostu Maxiu… tak po prostu…

wpis w: audycje, Luźne Gatki | 19

Nie wytrzymałem i mimo ciszy w eterze by uszanować stratę mojego przyjaciela – wszedłem by pogadać. Może po prostu tego potrzebowałem…

Doszło też do mnie , że już nigdy , z moim pieskiem tak naprawdę do was nie ponadajemy w duecie… braknie też tła robionego przez Niego w nagraniach. Teraz to do mnie dochodzi…
====

Kochani, mówiłem Wam , że jeśli będę potrzebował sam poproszę, chcę Maxiowi zrobić skromny pochówek w miejscu do tego przeznaczonym, jeśli więc możecie rzućcie coś na ostatniego kwiatka:

https://www.paypal.me/piesekmax

oczywiście chcę aby kwatera Maxia była jawna i każdy mógł go odwiedzić. Nie wiem jeszcze jak to w praktyce wygląda, ale mam otrzymać informację. Z góry dzięki za wszystkie drobne wpłaty. Z czasem zrobię tak jakiś ładny pomniczek. Wczorajsze rozmowy mnie do tego przekonały. Bardzo chciałem by był gdzieś blisko, ale zwyczajnie obawiam się, że jakiś zwierz go wykopie… Dzięki wszystkim za rozmowy i wsparcie które otrzymałem, ten psiak znaczył dla mnie bardzo wiele i nie mogę się jakoś otrząsnąć, stąd te różne moje pomysły… Jeśli kogoś uraziłem to przepraszam.

19 Odpowiedzi

  1. Drogi Etamie,

    Nie wyrzucaj sobie ze mogles zrobic cos lepiej/szybciej inaczej dla swojego pieska. Przechodzilem przez to 3 razy z ta roznica ze ja stracilem 3 kocich przyjaciol.
    W pierwszym przypadku kot byl regularnie badany, szczepiony ale w wieku 9 lat zachorowal. Byl pod opieka naprawde dobrego lekarza a wlasciwie doktora weterynarii. Ogolem byl leczony przez pol roku: 2 operacje, gastroskopia, USG, podawanie EPO, potem codzienna wizyta weterynarza podawanie kroplowki. Koszt to ok 7000PLN. Pomimo tego kot odszedl a my do dzis nie wiemy na co byl chory gdyz wycinek do badania zaginal. Po tej sytuacji mialem watpliwosci ze meczylem zwierze dla wlasnego egoizmy.
    Za trzy lata moj kolejny kot zachorowal w wieku 11 lat, tez regularnie badany (2 tyg wczesniej byl w/g weterynarza w idealnej kondycji), szczepiony. Diagnoza rak pluc. Za 2 tygodnie musialem pozwolic mu odejsc, choc zarzekalem sie ze nigdy nie dokonam eutanazji. Kolejne watpliwosci, moze cos lepiej, moze inaczej?
    3 stycznia 2019 6 rano wypuszczam kolejego kota na podworko (taki pol-dzikus nigdy nie pozwolil sie w 100% udomowic).
    O 9 moja zona podczas spaceru z corka znajduje go przy ulicy ktora jest dosc daleko, nigdy tam nie chodzil.
    Moze gdybym go wtedy nie wypuscil?

    Co do pochowkow to pierwszy jest pochowany u tesciow w ogrodku, drugi skremowany a trzeciego zakopalismy na patio pod drzewem.

  2. Swawolnykucharz

    Nie było mnie kilka dni, ale jak Cię Etam słucham to mi rzuca gulą.
    Sorry, że to napiszę ale dałeś Etam dupy po całości. Wszystko zrobiłeś tak jak Ty lubisz – góra na 60%. Bo po jasny ##uj starać się zrobić coś więcej. Jak zawsze miałem jakieś zwierzaki więc nie jestem teoretyk tylko praktyk. Teraz mam trzy koty, a dokładnie rok temu padł mi czwarty. Był koniec stycznia, a ja o 4.30 rano dymałem na pełnym gazie do kliniki bo zwierzak coś zeżarł na podwórku (albo ktoś go podtruł). Ze zwierzętami tak jest – jak coś się dzieje, to się dzieje szybko bo zazwyczaj poznajemy już późne objawy – bo wcześniej kotek czy piesek nie powie Ci: „tu mnie mnie boli”. Myślę, że przez weekend „położyłeś lachę” na odwodnionego zwierzaka bo skoki narciarskie były fajniejsze… Nerki mu siadły, elektrolity się całkiem rozeszły, kwasica metabioliczna + niedożywienie – wystraczy k**rwa trochę posiedzieć na forach, żeby zobaczyć że małe zwierzaki mają problem nawet z tak drobnymi z pozoru sprawami. No ale Ty jesteś oczywiście na to za mądry i szkoda Ci czasu. Zabiło go niedbalstwo, lenistwo i bylejactwo… Sorry – ale tak to dla mnie wygląda.

  3. doskonały nocnik

    Nawet teraz widać że dla eeetama jest ważniejsze pitolenie głupot na antenie nisz chwila zadumy i wyciszenia, niestety ale „Swawolnykucharz” dobrze to podsumował.

  4. Przechodzimur

    Każdy w inny sposób odreagowuje ból i cierpienie. Nie nam to oceniać.

    • doskonały nocnik

      Kto Przechodzimur dał ci prawo wypowiadać się za wszystkich, ja jestem wolną jednostką i mam prawo oceniać wszystkich.

  5. Przechodzimur

    Sam sobie je dałem.

  6. Przechodzimur

    Myślę, że wystarczy już naszej polemiki, bo zaczyna to wyglądać cokolwiek dziecinnie. Nie, nie jestem Krawcem. Oczywiscie Ty jeśli masz ochotę to pisz, wszak jesteś wolną jednostką i nikt nie może (nie ma też zamiaru) niczego Ci zabraniać. A tak między nami, to z szacunku do szefa radia wypada Krawiec napisać z wielkiej litery.

  7. No cóż… tak dokładnie odreagowuję. Człowiekiem zadumy i refleksji jestem na codzień, a utrata Pieska Maxia wstrząsnęła mną bardziej niż przypuszczacie. Powiedziałem Wam przecież , że uważam , iż to moja wina i powienem inaczej zareagować. Są prawdopodobne 4 możliwości:

    1. niepotrzebnie słuchałem drugiej lekarki i zrobiłem przerwę w nawadnianiu Maxia w Kark.
    2. za póżna reakcja jak się zaczęło coś dziać rano i w zasadzie zanim doczłapałem było po wszytskim.
    3. …tę zna tylko 1 człek w radiu i niech tak zostanie
    4. Za wcześnie się poddałem reanimując…. ale to był bardziej szok i obawa że połamie Miśka… niż poddanie się
    5. NIec się nie dało zrobić, co najwyżej o kilka dni odwlec w czasie (opinia lekarki).

    Proszę więc przyjmijcie że tak – odreagowuję, tak – jestem niemal sam z tym co teraz zrobić (jak i przez całe życie Miśka), TAK zapewne ja popełniłem gdzieś błąd (zaniedbanie) w opisanych powyżej, zadumuje się tak, że nawet nie wiecie …. i odpuśćcie sobie biczowanie przynajmniej na jakiś czas. Nie musiałem robić z Maxia osoby publicznej, ale uznałem w poszukiwaniu jakiejś oryginalnej formuły , że co mi tam. Jak słyszycie nie robię zatem poza ramami naszej grupy jakiegoś wycia syren w całym kraju. Jestem z Wami szczery. Złym Panem raczej nie byłem, ale mogłem być lepszy I GO JAKOŚ WYBRONIĆ. Najbardziej zastanawia mnie , że wizualnie wszystko było na bardzo dobrej drodze (pkt. 3), … a jednak.

    A tak odszedł z radia kolejny nadający – drugoplanowy ale chyba najbardziej charakterystyczny z wszystkich…

    A teraz wybaczcie projektuję tabliczkę pamiątkową dla Misiaczka, na dodatkowej zamontuje też coś o Nocnym Radiu. Może coś w styku pod spodem: żegnaj Miśku i lista nicków które się wpiszą jako chętne… jeszcze to przemyślę.

    WIĘC KU CHWALE KRYTYKANTÓW – TAK ZAPEWNE JA COŚ SPIERDOLIŁEM, NIEDOPATRZYŁEM, ZEPSUŁEM – nie obwiniam się – jestem winny , tylko dokładnie nie wiem gdzie był błąd. Może trzeci weterynarz po drodze by coś zdziałał lepiej?

    • doskonały nocnik

      Etam jesteś bez wątpienia mistrzem Erystyki, umiesz na swoją stronę odwiercić kota ogonem.

      • Nie jest mistrzem – jest zayklym pierdołą co potrafi spieprzyc każdą rzecz a potem powiedzieć że mógłby hoho!

  8. Swawolnykucharz

    @Etam – jak wyjeżdżałem to akurat byłeś na etapie biadolenia że Cię chcieli orżnąć na karmie i badaniach krwi. Przez godzinę tego biadolenia prawdopodobnie obdzwoniłbyś wszystkie vet kliniki w Szczecinie + laboratoria analityczne i wiedział, że spektrum cen to pewnie od 50 do 150. Podjąłbyś decyzję czy Cię stać i co robić. Tak mi się wydaje że to był moment krytyczny żeby określić co psince jest i jak dalej można działać. Ja się z wetami dogadywałem, bo musiałem kiedyś szybko zafundować kotu leczenie za 3000 – i udało się to po prostu rozłożyć na raty. wydaje mi się, ze kluczem była konsekwencja czyli nie odstawianie nawadniania – bo to dla każdego małego zwierzaka jest krytyczne.

    • doskonały nocnik

      Właśnie o to tu chodzi, eeetam jest ewidentnie uzależniony od gadulstwa w radiu i zaniedbuje wszystkich i wszystko inne co nie jest z tym związane , to strasznie razi w uszy.

      • Jemu się wydaje, że umie gadać, a prawda jest taka, że nie tylko nie chce mu się robić, ale jeszcze niespecjalnie umie i niespecjalnie potrafi żyć wśród ludzi. Taki kłębek kompleksów i zaburzeń psychicznych

        • 1. Gadać umiem, choć dużo lepiej w realu z ludźmi – dochodzi gestykulacja i ekspresja.
          2. Ale robić co? Ciągle robię coś, ale jeśli w swej jaźni za ROBIĆ uważasz pracę za pieniądze, które syjoniści zadrukowali by goje ich pragnęli i potrzebowali bu kupować (kojarzy mi się to z gównem) to oczywiście robić za takie oszustwo nie zamierzam. Bo to oszustwo i rozumiem je od podszewki jako dyplomowany ekonomista szkół lewicowych z tytułami…
          3. Obawiam się, że wytrzymam w środowisku otoczenia ludzi z którego byś spierdolił w 3 dni… (lub minuty)
          4. Nie mam kompleksów, zaburzenia – być może.

          Wiesz co – wybacz – Twoje 2 zdania mnie osobiście nie obrażają, ale dawno już nie czytałem tu tak dennego komentarza. Jeszcze raz przepraszam…

          • Jeśli chcesz to mogę przy okazji dosadnie wyjaśnić, co jest denne i o czym świadczy… Prawdopodobnie wystarczy przestawić 1-2 zwrotnice byś pojął że jesteś w błędzie… ale ok…. zobaczymy…. i nie czuj sie urażony albocoś. Po prostu w tak krótkim tekście popełniłeś tyle błędów (wg mnie) myślowych, że mam ochotę Cię z nich wyprowadzić. Choć czy to ma sens….???

            • Byłeś gotowy zabić człowieka, który próbował wcisnąć się do klatki schodowej, tyle na temat umiejętności społecznych.

Zostaw Komentarz