Luźne Gatki – Kiedyś ludziom chciało się tworzyć

Luźne Gatki – Kiedyś ludziom chciało się tworzyć

wpis w: Luźne Gatki | 9

Kuurła, kiedyś to było. Aparatu nie było, to sie samemu zrobiło. Kuuurła, petard nie było, to sie rakiety przeciwlotnicze z Bajtka składało. Kiedyś to było, chrum kwi. Czyli audycja w której Krawiec i słuchacze słusznie zauważają, że kiedyś większej ilości ludzi chciało się zrobić coś – często nawet „z niczego”. Słuchacze serwują nam masę ciekawych przykładów DIY – zarówno retro jak i bardziej współczesnego. Dalej sprawy przyjmują luźniejszy obrót i pojawiają się tematy popularyzacji Nocnego Radia. Audycja długa i z licznymi telefonami – w tym od nowych słuchaczy/dzwoniących. Wzorcowo nocnoradiowa.


Data publikacji na YT: 21.03.2020

YouTube: klik


9 Odpowiedzi

  1. Drogi Krawcze. Jeżeli chcesz aby NR zaistniało to musisz zmienić model nadawania.
    1. Audycje są za długie – 6,7 czy 8h to długość dla audiobooka, a nie audycji.
    2. Podcasty to przyszłość. Sensowny podcast to max 2h. Audycje o niczym nie mają sensu. Był Spojler, Sprawdzam i tematyczny Nocny Marek. Tym możesz atakować google podcast i inne platformy.
    3. Daj sobie spokój z yt. To kanał dla dzieciarni i łowców dram. Sensowne treści się tam nie przebijają za wysoko.
    4. Mędrzec ze Szczecina to troll. Sorry, ale ten człowiek ciągnie to radio w dół, do swojego poziomu. I nie, nie polecę nikomu obcemu NR – on jest powodem. Co pomyślą sobie inteligentni ludzie gdy z ciekawości wejda na nr, a tam akurat (jak w każdej audycji) swoje mądrości prezentuje Etam? Ew zmywa gary albo sapie. Nie, nie nie.

    Btw mam wrażenie, że nadawanie nadaje sens twojemu życiu. Otaczasz się gronem radiowych znajomych, bo tylko w ten sposób możesz dotrzeć do nowych ciekawych ludzi. Tylko czy radio nie stało się już tylko wymówką aby pogadać?

    • Persona non gratis

      @HADES
      Audycje wcale nie są za długie. Gdybyś miał do przesłuchania 7-godzinną audycję traktującą wyłącznie o twojej największej pasji, tobyś jej posłuchał (z przerwami lub bez). Problem w tym, że w NR nie ma zbyt wielu audycji dotyczących wyłącznie twojej pasji – każda audycja to zlepek wielu kategorii tematycznych, a przy każdym dzwoniącym trzeba zaciskać zęby ze złości i mieć nadzieję, że nie wtargnie na twój teren światopoglądowy.

      Co do youtube, to można tam znaleźć wiele wartościowych treści; pod warunkiem, że wiesz, co chcesz znaleźć. Za przykład podam kanał Baniak Baniaka – poświęcony sesjom RPG i wszystkim, co się wokół RPG kręci. WYŁĄCZNIE. Na kanale i fanpage’u nie znajdziesz treści politycznych, religijnych, naukowych, a rzadko nawet gier komputerowych. Autor dobrze wie, co robi, omijając wszelkie tematy nie związane są z jego pasją. Nie widziałem dotąd ani jednej dramy u niego na kanale. Każdy wie, czego się tam spodziewać.

      Jak zapytasz kapitanów radiów internetowych, o co im chodzi, to sprawa się klaruje:
      Kontestacja? „Wolny rynek i przedsiębiorczość”.
      Odwyk? „O biblii i Bogu po ludzku”.
      Paranormalium? „Spiski i zjawiska paranormalne”.
      Radio ESKA? „Hity na czasie”.
      Nocne Radio? „Nie wiem no, mnóstwo rzeczy, rozmawiamy na każdy temat, u nas nie ma cenzury, posłuchaj, zasady są takie… (*15 minut później*)… i dlatego myślę, że może cię to zainteresować”.

      Niby jak masz coś takiego polecić znajomym, skoro sam kapitan nie wie, co stworzył ani dokąd płynie? NR mogło być największym antyklerykalnym radiem w Polsce. NR mogło być jednym z największych politycznych radiów w Polsce. NR mogło być największą rozgłośnią retro w Polsce. A czym się stało? Nocnym Radiem.

      Każdy ma swój powód, dla którego NR serdecznie nienawidzi (jak i powody, dla których NR lubi). Żaden poważny człowiek nie poleci NR ze względu na parodie i wygłupy Krawca. Żaden spiskowiec nie poleci NR ze względu na naukowe podejście Potrzeby. Żaden katolik nie poleci NR ze względu na treści ateistyczne. Żaden pracowity człowiek nie poleci NR ze względu na wywody Etama. I tak można wymieniać w nieskończoność, aż pozostaną 3 wykręcone osoby, które powiedzą coś znajomym, po czym ich znajomi zmienią temat, bo poczują znużenie. Ludzie polecają konkretne treści, które są bliskie ich światopoglądom, a nie fora dyskusyjne, gdzie mogliby posłuchać odmiennych opinii.

      Zresztą marnuję swój czas, bo Krawiec od dawna wie o tym wszystkim, bo wiele razy już mu to mówiono. A potem się wkurza, że „wszyscy dają łapki w dół, a nie powiedzą co dokładnie się nie podobało”. Chcesz wiedzieć, co się nie podobało? „WSZYSTKO, z wyjątkiem tej jednej rzeczy, która się podobała, bo tym się interesuję i z tym się zgadzam” – odpowie każdy.

      • Persona non gratis

        Teraz jedyne, co można z NR zrobić, to zamienić je całkowicie w radio afterowe – luźnogatkowe, olać audycje przygotowane i liczyć na to, że jakoś to będzie. Nie bez powodu na luźnych gatkach wpada mu najwięcej donejtów. Gdyby teraz zmienił NR w radio skupione na jednej dziedzinie, to musiałby tworzyć fanbase od początku, bo sporej części obecnych słuchaczy by się to nie spodobało.

        • A co do fanbase. Ja slucham w formie mp3 (jak 95% odbiorców?) i to ze względu na Krawca i Potrzebę. Audycje w których dominuja rozmowy ze szczecińskim mędrcem pomijam, bo ten człowiek nie ma nic ciekawego do przekazania. Tak samo telefony pijanych słuchaczy. Niestety 95% słuchaczy nie może wyrazić swojej opinii, a ton audycji nadają w kolko ci sami dzwoniacy.
          Kiedyś w Spojlerze Krawiec przez 1h nie odbierał telefonów. To były świetne audycje.

        • Nie odbierał godzinę, bo był przygotowany. Jeszcze mu się chciało. Teraz mu się nie chce i liczy, że ktoś pociągnie temat. Wcale się nie dziwię. Jak pisałem niżej – brak odzewu, że nie wspomnę o donejtach robi swoje.

  2. Jeszcze odnośnie punktu 2. Podcasty muszą być numerowane lub podzielone na sezony. Łatwiej to zindeksować. Nie umieszczaj takich jak ta tasiemcowych audycji o niczym, to działa odwrotnie od zamierzonego celu. Takie niezobowiązujące pogawędki w formie mp3 mogą być tylko na stronie NR.

  3. Nie widzę problemu aby NR miało dwa nurty. Profesjonalny jako podcasty (bez głupich telefonów jakiś najebanych frustratów i wodolejow) i offowy z głupimi gadkami i donejtami, ale dostępny tylko za pośrednictwem strony NR.
    Chyba że Krawiec chce zachować status quo, a radio ma być tylko przedłużeniem jego codziennego życia (vide gotuje bigos…).

    • No tak, tylko że ten, to wymaga regularności i przygotowania się. A trudno to zachować, jeżeli ‚głupie gadki’ z ‚najebanymi frustratami i wodolejami’ dają więcej donejtów i odzewu, niż audycje w które wkłada się wysiłek – czyż nie? Sam ostatnio ponad godzinę przekopywałem dyski twarde poszukiwaniu niepublikowanych dotąd audycji, żeby wrzucić je do Premium. Ani dziękuję, ani spierdalaj. To jest deprymujące. Po co się starać, skoro można zwyczajnie pogadać o dupie maryny?

      Nawet sam odzew robi sporą różnicę. Jakby nie to, że jakiś czas temu kilka osób nie napisałoby mi, że wywiad z Kubą Potockim był fajny – to bym teraz nie wysłał zaproszeń do kolejnych gości.

      I tutaj dochodzimy do tego, co pisał Persona Non Gratis – ciężko wysyłało mi się te zaproszenia. Jak to Nocne Radio przedstawić? Dużo tego nie wysyłałem, ale jeżeli było coś na zasadzie „anything goes w naszym radiu i ważna jest różnorodność poglądów” – nie było odzewu. Jeżeli pisałem konkretnie (np. radio antyklerykalne) – był odzew (pisałem nie tylko z redakcyjnego maila). To daje do myślenia.

      • W sumie się z Tobą zgadzam. Potrzeba chyba już też przeszedł do opozycji i przestanie nadawać, coraz rzadziej go słyszę na antenie. W sumie nic dziwnego, ile można gadać o foliarstwie i patostreamach?
        Poza tym patrząc z boku jako stały słuchacz odnoszę wrażenie, że NR w niedługim czasie stanie się Nocnym Krawcem lub Krawiec Radio, taki one man show.

Zostaw Komentarz