Luźne Gatki – Etam Mówi, czyli Before przed środą z Błażejem i Jego Gościem

Luźne Gatki – Etam Mówi, czyli Before przed środą z Błażejem i Jego Gościem

wpis w: audycje, Luźne Gatki | 10

Etamowy okres sezonu mówienia z uwagi na przesilenie jesienne trwa w najlepsze. Nie pozwala słuchać staroci z taśmy, zagłuszając w dzień odtwarzanie archiwalnych nagrań. Wszelkie skargi w formie notatki do danin prosimy składać na paypal [email protected]

A tu filmiki do poruszanych w rozprawce tematach:

Zabezpieczenie studzienki kanalizacyjnej w PL na rozwidleniu ulic w dość uczęszczanym i słabo doświetlonym miejscu wieczorem (jest li zali wżdy na świecie drugi taki kraj z takowymi zabezpieczeniami?)…

Szczecińska komunikacja masowa pełna ofert niczym Job Center…

Ciekawe co jeszcze mnie zadziwi (myślę jednak , że tym razem zbyt zdziwiony nie jestem).

10 Odpowiedzi

  1. Miło się słucha przy robocie tych opowieści, natomiast trochę przykro słuchać jak ludzie nie rozmawiają inaczej niż poprzez kłótnie. Pod tym względem słowo „patologia” jest jak najbardziej uzasadnione, dlatego szczerze współczuję. Inna sprawa, że każdy z domowników mówi tylko o sobie, nie ma normalnej rozmowy. Ewidentnie coś poszło nie tak.

  2. Jo.. jo.. Etam.. robisz z siebie jakiegoś niezniszczalnego kulturystę z nadludzkimi siłami.. masz chłopie przyrost ambicji nad treścią.. stań przed lustrem i spójrz prawdzie w oczy.. leniwy grubas jesteś i tyle..

    • Jestem leniwy , ale nie grubas…. wyglądam zwyczajnie, aż dziw że ważę 104 kg… ale kiedyś chciałbym wrócić DO PRAWDZIWEJ KULTURYSTYKI BO ZNAM SIĘ NA TRENINGU. Jedyne co mnie powstrzymuje to motywacja i już też troska o stawy, bo w moim przypadku faktycznie tylko duże jak na mój rozmiar ciężary dają wyrażną progresję… ale prawda…. taki ze mnie teraz kulturysta gawędziarzż nie ukrywam tego.

  3. @Słuchacz, nie sądź po pozorach, czy Clark Kent na pierwszy rzut oka przypomina Ci Supermana? Moim zdaniem w razie nagłego kryzysu Etam wykrzykuje coś w stylu NA POTĘGĘ POSĘPNEJ AMIGI, zmienia się w walecznego herosa, wskakuje na grzbiet Maxa i wymachując żywnością masowego rażenia(paczka chłodzonych pierogów z biedronki) pędzi ratować Świat.

    ps. A myślisz, że dlaczego Max tak kaszle? Podczas każdej takiej akcji Etam zmusza go, żeby zionął ogniem, jak smok i później psina to odchorowuje.

    • Wiesz w pewnym sensie masz rację. Jestem dużo powyżej przeciętnej przygotowany na W… i nie chodzi o pokażną kolekcję noży czy maszet, ani tuningowanych wiatrówek (to akurat momoże co najwyżej zdobyć jednorazowo normalną broń na potencjalnym wrogu) , ale o fakt , że jak nie wieli dziś ludzi nie zawaham się ani sekundy rozpruć napastnika (co więcej zrobić to jak najszybciej się da i z pełną furią i brutalnością – bo tylko to wyrówna moje szanse z zawodowcem – jestem realistą) i nie będę miał z tego powodu żadnych wyrzutów… to odrużnia mnie od dzisiejszych ludziów.

  4. Etamie kochany.Miałeś taką audycje niedawno i gadałeś o filmach,jakie lubisz a jakich nie lubisz.I narzekałeś,że prawie w każdym serialu są pary homo i Cię to razi.No skoro jest nas 5 procent,choć niektórzy mówią,że10 %,to dla mnie jest to dobrze,a nie tylko heteryków oglądać.Ja nie psiocze,że wszystkie filmy są heteryckie.
    A swoją drogą to mam wzięcie u mężatek w pracy,po prostu mnie podrywają.No to jak z Wami chłopakami jest?

    • Homoseksualizm (nie licząc młodych ulegających mody i wymuszeń więżniów) nie przekracza 1% o le nie jest to PROMIL. Taki prawdziwu homoseksualizm. Absolutnie jest niemożliwe by co dziesiąta czy nawet 20 jednostka w populacji była homo no chyba , że przenosi się to drogą kropelkową.
      NIe mam nic do zjawiska homo ale natrętne ataki z wszelkich mediów , a nawet seriali mogą spowodować u ludzi tolerujących homo jako zjawisko a nie jednostkę chorobową (do 1968 roku oficjalnie wpisane do WHO) odwrotną reakcję. Ja tylko w niezbyt może grzeczny sposób (strasznie poprawne społeczeństwo się zrobiło, a ja mam to w dupie) na zjawisko, które może wywołać agresywną reakcję u ludzi , którzy normalnie przechodzą obok tego obojętnie tak jak ja…
      Tak osobniki homo są mi OBOJĘTNE. Nie znam osobiście takich ludzi chyba , że znam , ale się nie chwalą – bo i po co. Kobiety twierdzą ze homo faceci są dobrymi kumplami… nie wiem czy to nie stereo-typ z kolumnami, ale może tak jest.
      Osobiście jednak zwracam uwagę, że BEZ WĄTPIENIA jest to zaburzenie bo odstaje to od normy. Uznanie kataru za normę, sprawiłoby brak badań nad kroplami na katar i faktycznie zawsze bez powikłań trwałby tydzień. Do czego doprowadzi zaniechanie badań nad możliwością cofnięcia objawów seksualnego zainteresowania płcią tą samą na razie nie wiemy. Na pewno jednak sytuacja w której osoba doświadczająca homoseksualzmu traktowana jako coś normalnego, a traktowanie jako chorych na homofobię nieakceptujących tego jako normy – nie jest normalne i doprowadzi jak każde sprzężenie zwrotne dodatnie do katastrofy (nie do końca zgadzam się to z JKM , że pogromu) , ale na pewno skoro stworzonu (sztucznie) ten problem – jest też gotowy scenariusz jego rozwiązania , a to zawsze kończy się żle dla grupy forowanej. Ale zawsze jest szansa, że się mylę i w owałaszonym społeczeństwie karmionym GMO jak muszki owocówki dominującym zachowaniem płciowym stanie się za 2-3 pokolenia homoseksualizm.

      PS> proszę nie odbierać tego jako jakiś atak na homo z mojej strony… ja po prostu mam taką optykę na zjawisko… nie wykluczam, że będzie moment gdzie będę miał znajomych homo o których będę wiedział , że są tacy i wcale mi to nie przeszkadza. Chcę być po prostu dobrze zrozumiany. Niezbyt fortunna jest dla homo sytuacja w której przestano dolegliwość traktować jako dolegliwość (no może przypadłość). NIe wiem jaką płaszczyznę ma to zaburzenie , ale na pewno nim jest i przypada na część populacji. Być może to podłoże genetyczne, być może psychiczne, być może jeszcze coś innego… nie mam pojęcia. Ale spewnością nie jest to normalne forowanie tej grupie tak agresywną przemocą presji akceptacji społecznej… Jest zresztą na to (mam tu na myśli te marsze) paragraf o zgorszeniu , który o ile wiem nie zmienił się od lat ’50 …

      Ale ok, bo sie rozpisałem , a nie o to chodzi … to szeroki temat i sam nie jestem pewien jaką postawę tu przyjąc, pytanie tylko czy jeszcze w dzsiejszym otumanionym świecie ktoś trzeżwo myśli czemu jest jak jest i to nie tylko w marginalnym problemie homoseksualizmu. Takie mam z grubsze o tym zdanie, nie tracąc szacunku dla osób homo jako do ludzi… po prostu… ale i po prostu nie trawię postawy jesteśmy homo i coś nam się z tego tytułu należy… Finalnie to kij który uderzy i zmiecie samo homo zjawisko w rozrachunku i myślę , że przekonacie się tym za 2-3 dekady może nawet szybciej. Dostanie się jak zwykle niewinnym cichym ludziom homo którzy nie epatują postawą po ulicach.

  5. Nie szkoda miejsca na serwerze na takie pierdolenie?

Zostaw Komentarz