W odcinku tym mamy unikalną możliwość posłuchania dialogu dwóch trubolewaków. Nie brakuje również telefonów od słuchaczy.
Odtwarzacz plików dźwiękowych
Podcast: Pobierz
W odcinku tym mamy unikalną możliwość posłuchania dialogu dwóch trubolewaków. Nie brakuje również telefonów od słuchaczy.
Podcast: Pobierz
11 Odpowiedzi
Furiat
dziękuję z całego serca ze po przesłuchaniu tej audycji pozwoliliście mi być tym kim jestem
Krawiec
Przyłączam się do podziękowań. Towarzysze Nocniki! Na wstępie pragnę wyrazić dumę, że mimo różnic poglądów udało nam się w radiowym duchu doprowadzić do sytuacji, w której spotkały się ze sobą różne nurty światopoglądowe i w atmosferze wzajemnej tolerancji udało nam się przeprowadzić dialog. Były trzaski, były szumy, generowane przez pewne siły. Na tle naszych dokonań, widać wyraźniej żałość tych, którzy podcinali nam podczas audycji kable – zaplutych pachołków innych radiów!
z radiowym pozdrowieniem!
Towarzysz Kravcov.
ZnowuOn
Marzy mi się odcinek: dwóch akapowców – Kelthuz + Wódz.
olo819
Kelthuz nie zgadzając się z durnymi wypowiedziami, mówiłby „je***em wasze matki” . Krawiec chyba nie chce takiej audycji
olo819
Nosz kierwa, proletariacie miast i wsi. Ogarnicie do cholery audio. Audycja na 100% głośniości, a gra/muzyka na 10% i was słychać gorzej.
Zenon
No przesadziłem trochę, fakt. Zwrócę na to uwagę next time.
olo819
Ja przepraszam bardzo, co wy macie do Brauna ? Człowiek jest za wolnością wyzniania, słowa, spożycia (czyli żadnych wojen narkotykowych), za wolnością gospodarczą. I tak, dalej pozostaje katolikiem i narodowcem, będąc jednocześnie – wolnościowcem. A lewicowiec doczepia go razem z Pawłowicz czy fanatycznymi narodowcami. Piękna generalizacja.
Bojarze, mówisz, że to USA jest odpowiedzialne za dzisiejszy wojujący islam, a wpływowe WSI to już teoria spiskowa. Nawet jeśli z twojego punktu widzenia nie jest to hipokryzja, to wygląda to i śmierdzi jak hipokryzja.
I na koniec. Mówicie, żeby państwo miało własne biznesy, realnie pomagało ludziom oraz stwarzało możliwości, a nie ograniczenia. Przykro mi, ale wyborcy PIS oraz PO/Nowoczesnej wierzą, że to te partie im dadzą dobrobyt, a nie partie lewicowe. Nawet Ci drudzy, pomimo, że nie mają fanatycznych narodowców, to mają fanatycznych demokratów.
No i nie zapominajmy o wyborcach biernych, którzy głosują na główny POPIS dlatego, że chcą stabilności, mimo, że to iluzja stabilności. Znaczące pozytywne zmiany, propagowane przez lewicę (tą prawdziwą, a nie SLD) czy prawicę (tą prawdziwą, a nie PIS/ZP) to widzą jako gadanie ideowców, którzy nie zdobędą wysokiego poparcia, których system jeszcze nie pochłonął.
profesorleniuch
Nie wiem, ale czy tylko ja nie za wiele zrozumiałem z tej audycji?
Jak zawsze lubię słuchać audycji z serii „Lewym okiem” – tak przysięgam nie zrozumiałem zbytnio, kto po której stronie tu stoi. Nie rozumiem też trochę podejścia Bojana (dzięki wielkie za to że poświęcił czas na spotkanie się z Błażejem w audycji), ale odniosłem nieodparte wrażenie że w pewnym momencie zaprzeczał sam sobie.
Oczywiście temat jest trudny, powiedziałbym nawet że bardzo – gdyż sam jestem zwolennikiem wolności, ale też dobrowolnego płacenia na socjal (żyję od 11 lat w Irlandii) – na zasadzie uczestniczenia w tym systemie. Bo to tak troszkę jest, że jak żyjesz w danym kraju, w systemie jaki w nim panuje to po prostu w nim partycypujesz – dobrowolnie. A jak się nie podoba dany kraj / ustrój to masz 100% wolności i zawsze możesz go zamienić! Ja tak zrobiłem, jest to więc wykonywalne dla zdecydowanej większości.
Zastanawia mnie, dlaczego „wojujący wolnościowcy” narzekają na Polskę a z niej nie wyjadą np. do Liberlandu? Czyżby się nie kwalifikowali i Liberland ich nie przyjął? A może tak po prostu podskórnie czują że przepadli by tam bez wieści – w świątyni bezdusznego wyrachowania i pieniądza?
Są systemy jak np. podawana przez prowadzących Polska, gdzie płacisz i nie masz z tego za wiele lub zupełnie nic, ale są inne kraje jak np. Irlandia, gdzie płacisz i w razie „wu” masz zapewnioną „opiekę państwa” – nie musisz martwić się czy ty i twoje dzieci przeżyjecie jakoś do moment aż rodzic znajdzie nową pracę.
Oczywiście redystrybucja sama w sobie pochłania / marnuje bardzo dużo środków, ale może zamiast szukać problemu w samej pomocy socjalnej, warto by naprawić sposób redystrybucji i sprawić by była tańsza i bardziej efektywna. Ludzie potrzebujący, chorzy, samotni, nieprzystosowani do życia i radzenia sobie w kapitalizmie zawsze będą, no i niestety musi istnieć ten cholernie drogi aparat państwowej redystrybucji, który jakoś tą pomocą dla nich zarządza.
Z drugiej strony już wolę, żeby to odbywało się w ten sposób niż zostawić te osoby na pastwę losu – dobrych serduszek – innych / obcych osób. A czemu? Bo ludzie mają innych w dupie. Mają wyjebane i jak mieliby bezinteresownie pomóc komuś – tak za free – z czysto ludzkiego odruchu dobrego serca to zaraz stwierdzą: co mnie interesuje jakiś „ktoś”… Wiele osób patrzy niestety tylko na koniec własnego nosa. Ja rozumiem że fajnie jest głosić wzniosłe wypowiedzi że na wolnym rynku i przy pełnej wolności „ktoś” by tym potrzebującym pomógł – gówno prawda. Znowu przerzucanie odpowiedzialności na innych. A ktoś – kto to jest ten ktoś?
Oczywiście jestem przeciwny pomocy darmozjadom i bardzo cieszy mnie fakt że w Irlandii mocno uszczelniono system i gdy okaże się że pobiera pomoc osoba, której się ta pomoc nie należy – to później musi oddać wszystko co do centa i gdy kolejny raz będzie chciała sięgnąć ręką po pomoc socjalną to urzednik bardzo mocno zweryfikuje taką osobę.
Pomagać należy naprawdę potrzebującym a nie leserom i obibokom, żerującym na systemie.
Mam pytanie do „wolnościowców walczących z pomocą dla najbardziej potrzebujących” – odpowiedz sobie samemu jeden z drugim w swoim serduchu, komu, ilu osobom i jak w ciągu ostatniego roku pomogłeś z dobrego serduszka? Bądźcie ze sobą szczerzy, mnie możecie okłamywać, ale siebie okłamać nie dacie rady.
No i tu właśnie zaczyna się problem – czubka własnego nosa!
Myślę że zamiast pieprzyć ideologiczne bzdury – pora pomyśleć jak to zrobić dobrze. Ja już doprawdy mam odruch wymiotny od tego słuchania że wolny rynek jest na wszystko odpowiedzią – a gówno prawda. Wolny rynek nie istnieje i patrząc na obecną sytuację na świecie – raczej nigdy nie będzie istniał a nawet jak zaistnieje to i tak nic potrzebującym z tego wolnego rynku „nie skapnie”. Więc zamiast powtarzać bzdury o wolnym rynku – równie dobrze możemy pogadać o różowym słoniu biegającym po tej drugiej – ciemnej stronie księżyca.
Coraz częściej odnoszę wrażenie, że ludzie dorabiają sobie ideologiczną łatkę bycia „wojującym wolnościowcem” jako wytłumaczenie sobie samemu i całemu światu tego że są po prostu chciwi, dbają tylko o siebie i ogólnie mają wyjebane na to że są na tym świecie osoby niezdolne do zapewnienia samym sobie wystarczających środków do życia.
Dostrzegam też dziwną zbieżność w tym że osoby, które wyjechały z Polski lub działają / pracują w kilku miejscach na świecie nie mają problemów z pomocą socjalną (być może tak jak ja zobaczyły że ona może dobrze działać), natomiast wojujących wolnościowców, którzy mają doświadczenie tylko z życia w Polsce – krew jasna zalewa – na samą myśl że pomoc państwa może być dobrym rozwiązaniem dla naprawdę potrzebujących.
Licytowanie się ile mojego czasu jest naprawdę moje a ile należy do społeczności w której żyję jest doprawdy słabe i to słabe w cholerę. Gdy jesteś częścią społeczności, żyjesz w niej / z nią to nie możesz patrzeć tylko przez pryzmat ja, ja, ja i jeszcze raz ja.
Życie to nie bajka, nie jest czarno – białe. Ma od cholery odcieni szarości i ani sam „wolny rynek” ani „socjalizm” nie są odpowiedzią na to jak będzie najlepiej. Jedni i drudzy zamiast prawić ideologiczne dyrdymały – mogliby pomyśleć jak połączyć jedno z drugim a może i z kolejnymi rozwiązaniami – zamiast zamykać się w swojej klatce i kolejny rok siedzieć na czatach i przekrzykiwać się kto ma rację oraz który system mógłby być lepszy. Serio! Dajcie sobie spokój. Naprawdę szkoda czasu, prądu i nerwów na kolejny (chyba z dziesiąty) już rok bezowocnych dywagacji.
Pozdrawiam.
Zenon
skrótowy: Podbijam – ile daliście pieniędzy na cele bezinteresowne i czemu nie jedziecie do liberlandu i bardziej wolnościowych krajów, o turbolibertarianie? Chyba nie jesteście januszami libertarianizmu?
Pekok Antylichwiarz
To jest kosmos. Wszyscy intelektualiści obecnie słowa „JAKBY” używają 10x częściej, niż robotnicy budowlani słowa „kurwa”.
Zenon
Może byś zadzwonił i przegadał żydów i komuchów, o jaśnie oświecony?