Sprawdzam! – Krionika

Sprawdzam! – Krionika

wpis w: audycje, Sprawdzam! | 8

Chłodny odcinek 😉 Dziś sprawdzamy, czy można się zamrozić w nadziei, że w przyszłości nas rozmrożą i wyleczą. Przecież sam Disney się poddał temu zabiegowi… ale czy na pewno?

Tymczasem seria Sprawdzam! zmienia się w podcast. Wolę się skupić na tym, co umiem, czyli na gadaniu do mikrofonu, zamiast męczyć się z edycją wideo, na co czuję się po prostu za głupi. Dzięki temu kolejne odcinki będą częściej 🙂

Źródła:

https://www.technologyreview.com/s/541311/the-false-science-of-cryonics/
https://rationalwiki.org/wiki/Cryonics#Origins_of_cryonics
http://www.skepdic.com/cryonics.html
https://sites.google.com/site/cryonicsfactsheet/myths-about-cryonics-debunked
http://www.bbc.com/news/health-38031428
https://michaelshermer.com/2001/09/nano-nonsense-and-cryonics/
https://pl.wikipedia.org/wiki/James_Bedford
https://pl.wikipedia.org/wiki/Krioprezerwacja

8 Odpowiedzi

  1. No i taki jest problem z tą audycją, że jak już się człowieku wkręciłeś to on skończył. Wincyj! Potrzeba nam wincyj! 😉
    Dobre, naprawdę dobre. Dzięki za info o Disney`u, sam przez wiele lat żyłem w przekonaniu że został zamrożony.
    Ciekawe są te interpretacje prawne dotyczące krioniki.

    Ale tak troszkę z boczku chciałem coś Wam Kochani podpowiedzieć. Jeśli nie wybieracie się do lodówki 😉 a nawet lepiej – planujecie sobie jeszcze długo pożyć to bawcie się dobrze, ale nie wiem czy wiecie są takie „karty”, które podpisane nosi się w portfelu na przykład i w przypadku jakiegoś okropnego losowego wydarzenia gdy lądujecie po nazwijmy to drugiej stronie, to można wykorzystać wasze organy do ratowania życia innych osób – jednym słowem zgadzacie się na wykorzystanie swoich organów do przeszczepu dla osób oczekujących.

    Oczywiście rozumiem że temat ciężki, ale warto o tym pomyśleć, bo nam po śmierci to i tak już to ciało się do niczego nie przyda, co najwyżej zostanie spalone, ewentualnie zjedzą robaczki – a możecie być dla kogoś jedyną szansą by ta osoba przeżyła.

    W Irlandii mamy takie karty dostępne w aptekach, można wziąć – podpisać, wsadzić do portfela i już! W razie wu, będziecie cichymi bohaterami dla kogoś i jego bliskich.

    Karty dostępne w Irlandii: http://www.organdonation.ie/donate.html

    Zainteresujcie się, wujek Google pewnie Wam pomoże znaleźć podobne inicjatywy w Polsce czy innym kraju, w którym żyjecie. Nie namawiam, jedynie zachęcam do zapoznania się z tematem i podjęcia osobistej decyzji – wiadomo, trudny temat.

    Pozdrawiam gorąco i miłego weekendu Wam życzę.

    • W Polsce takie „oświadczenie woli” można sobie pobrać z wielu stron, wydrukować, podpisać i schować do portfela. Ja wybrałem nieco bardziej trwałą formę od papierowej karteczki i dołączyłem do klubu dawca.pl (liczącego obecnie blisko 137 tys. członków). Za symboliczną opłatą 10zł otrzymuje się od nich drogą pocztową, plastikową kartę wielkości tej bankomatowej, która jest pełnoprawnym oświadczeniem zgody na pobranie tkanek po śmierci. Pamiętać należy jednak o konieczności powiadomienia (za życia :D) rodziny o swojej decyzji ponieważ mimo naszej zgody na piśmie członkowie najbliższej rodziny pod wpływem emocji mogą zablokować pozyskanie organów.

  2. Co się zaś tyczy odcinka „Sprawdzam” to zauważyłem, że zawiera poważny błąd – urywa się po 5 minutach i 30 sekundach, a gdzie pozostałe 55 minut ? 1h i 55 minut? Tak serio mówiąc to rozumiem, że chciałeś Potrzebo stworzyć taki krótki format zawierający tylko kilka ważnych informacji. Zastanowiłbym się jednak nad wydłużeniem go do jakiś 10 – 15 minut. Taka długość powinna być nadal znośna dla niecierpliwych, a dla głodnych wiedzy pozostawi odrobinę mniejszy niedosyt.

    • Podpisuję się pod tym obiema „rencyma” żeby długość była 19 minut. Pozdrawiam.

      • Od siebie powiem tylko, że długość odcinka jest bardzo celowa 🙂 w podcaście mogę sobie przygotować i przemyśleć każde słowo i konstrukcję każdego zdania, by zrobić swego rodzaju pigułkę skondensowanej wiedzy.

  3. Wryjmidajmierz

    Wszystkie audycje w NR powinny być tej długości. Pozdrawiam.

Zostaw Komentarz