Luźne Gatki – After uciekający… tramwaj.

Luźne Gatki – After uciekający… tramwaj.

wpis w: audycje, Luźne Gatki | 14

Szliście kiedyś wieczorem na przystanek czując, że chce Wam się do toalety i uciekł Wam sprzed nosa jeden z ostatnich jadących o tej porze środków komunikacji? Można nieźle się wkurzyć.

14 Odpowiedzi

  1. Ten pan robił demoscenę zanim to było modne. https://www.youtube.com/watch?v=0wxc3mKqKTk

  2. Co to za kawałek z 12 minuty?

  3. http://nocneradio.pl/luzne-gatki-z-wiertarka-i-firma-w-irlandii-w-tle/ – tu audycja etama która wywoałała u mnie największe emocje. Oto jak bezrobotny może sabotować i uprzykrzać życie mieszkańcom – nie odpowiada mu remont bo 11 jest. No do cholery, normalni ludzie wstają wcześniej a kiedyś remont trzeba zrobić.

    • Alicjo… rozumiem twoje emocje a być może i frustrację. Ale idąc za modą nowomowy, akceptacji i poprawności, proponuję popatrzeć od drugiej strony. Dla kogoś stwierdzenie NOMALNI LUDZIE WSTAJA O…. Otórz nie! Normalny człowiek wstaje gdy się budzi i czuje wyspany. Dzisiaj z normalnymi ludżmi mamy do czynienia niezwykle nieczęsto…. Często natomiast To nie jest ich wina… możliwe , ze Twój komentarz skłoni mnie do wejścia na antene i jaśniejszego wywleczenia tematu. Zawarłaś bowiem w tym prostym zdaniu kwintesencję togo (bez kontekstu) tego co ja nazywam współczenym niewolnictwem na wielu płaszczyznach oraz mentalnym i fizycznym. Obawiam się, że Twoje myślenie jest takie jak powszechnie. Dlatego niedługo (o ile nie zapomnę) poświęcę temu jakis długi monolog. Sprawa bowiem jest niezwykle czesta i kompletnie żle rozpatrywana przez tzw. większość. Ale nie myśl , że Cie atakuję. Rozumiem Twoje podejście, niestety nijak ma się ono do rzeczywistości prawnej, kulturowej, czy rozwiazań przyjetych w całej europie. Pretensje natomiast , że bezrobotny ma mieć mniej praw niż reszta mieszkańców sa DYSKRYMINACJĄ bezrobotnego. To jest na prawde szerszy temat. Postaram sie go omówić byście mieli okazję głębiej się nad tym zastanowić i mieć gotowe narzędzie z argumentami na takie remontowe sytuacje…. BA popatrz że w audycji SUSHI mówię o tym remoncie który TRWA NADAL zaburzając porządek nie tylko mi , ale i wielu innym (skoro już jests ultraskę prawa stada nad prawem jednostki – niezależnie od tego co sobą ta jednostka reprezentuje). Sorki za wszelkie literówki , ale pisze z malutkiego netbooka i bez korekty.

  4. Panie Etamie, etyka. Jak nazwać człowieka, który jeżdżąc na gapę (czyli nie wywiązując się ze swojej strony umowy z przewoźnikiem, i oczywiście pasożytując na współpasażerach płacących za bilety) święcie oburza się na przewoźnika za niewywiązywanie się z jego części umowy (bo, no nie wiem, może mieć problemy z finansami, bo, no nie wiem, niektórzy jeżdżą na gapę)?

    • Szanowny Panie Nicku,

      1. Umowa jest zawarta dopiero przy kasowaniu biletu, do czego w tym przypadku nie doszło, zatem Pana twierdzenie jest niezasadne.

      2. Niezasadne jest również odmawianie prawa do wymagania dobrej jakości komunikacji miejskiej, dlatego że bilety pokrywają 10% kosztów a 90% kosztów pokrywane jest z podatków niedobrowolnie, bez umowy i bez żadnych praw dla obywatela. Zatem po której stronie jest działanie bardziej nieetyczne?

      3. Twierdzenie jakoby rzekomo Etam pasożytował na współpasażerach jest zupełnie bezzasadne, bo oparte jest na założeniu że niedobór środków pokrywających koszty przewozu miałby być pokryty przez współpasażerów. Tymczasem w państwowych przedsiębiorstwach praktyka jest taka, że niezależnie od ilości środków dostępnych każda kwota zostanie wchłonięta zostawiając zawsze deficyt i zadłużenie przedsiębiorstwa.

      Mam nadzieję, że naprostowałem sprawy.

      Pozdrawiam.

  5. Ad 1. Nie minął miesiąc od audycji, w której etam powiedział, że nie kasuje biletów w komunikacji.

    Ad 2. „Podstawowymi źródłami finansowania komunikacji miejskiej w Szczecinie są przychody ze sprzedaży biletów (w 2001 roku – 58,17%), dotacja budżetowa (29,78%) i przychody z innych wpływów (12,05%).” Etam korzysta, inni na niego płacą.

    Ad 3. „X jest źle zarządzane, dlatego mogę sobie brać rzeczy za darmo.”

    Również serdecznie pozdrawiam!

    • Właśnie na takę dyskusję liczyłem jak powyzej gdy o tym wspominam. Przy okazji przepraszam za troche bezczelne jej sprowokowanie. Bilety i jazda na gapę w tzw. komunikacji masowego jeżdżenia to jeden z moich ulubionych dylematów moralnych obok korzystania z „kopii zapasowych programów, filmów i muzyki” udostępnianych w internecie. To jest jeden z tych tematów/zjawisk , które już niedługo doprowadza nas mentalnie do całkowitego zniewolenia. Jak bowiem kontrolować coś czego kontrolować się w zasadzie nie da? Co tak na prawdę nie czyni jakiejs wymiernej szkody (jedziesz na gapę, ale jak byś nie mógł, to po prostu nie wsiądziesz i przejdziesz na piechotę więc i tak MZK nie zarobi – kopiujesz muzykę bo nie stać cie na płyty, ale jakbys nie mógł to i tak jej nie kupisz i po prostu nie będziesz słuchał lub posłuchasz na YT, nie kupisz książki bo cie nie stać, ale pożyczysz od kolegi i przeczytasz – czym to ostatnie różni się od piractwa? Pirackie czytanie???). Tak , zyjemy w świecie w którym za moment zabraniać sie będzie nam nucić pod nosem melodię z filmu bo nie mamy opłaconego zaiksu, za chwilę opatentuja kształt bo bedziemy mogli cobie go wydrukować…. To jest ważna dyskusja bo te bilety to jest dopiero poczatek 3 rewolucji przemysłowej, będzie się jednak ona w zakresie ograniczeń wolności dla zachowania patentów i praw odbywac przy użyciu samokontroli i niedopuszczania autozachowawczego… A TO PIERWSZY KROK BY ZABRONIĆ NA MYSLEĆ…. myżleć samodzielnie… tam gdzie nie ma krzywdy… nie ma szkody… NAJGORSZE jest to , że w przedstawionym powyżej problemie OBAJ PANOWIE macie rację! OC nie uwzględnił tylko małej rzeczy , mianowicie jeśli wejście do pojazdu samo w sobie stanowi umowe i zgodę na nia wsiadającego doń, to umowa ta ma conajmniej 2 pkt…. 1. Wsiadający powinien zapłacić biletem skasowanym, (lub) 2. zapłacić krocie wartości biletu gdy zostanie złapany w środku i bez niego… W takim bowiem przypadku wsiadanie do pojazdu BEZ , a objętego opłata bilateralnie jest ZGODNE Z UMOWĄ…. i co więcej niekasujacy JEJ NIE NARUSZA. To po stronie właściciela przewożnika zgodnie z zasadami prawa jest udowodnienie na miejscu w pojezdzie przewozonemu nieposiadanie biletu i zgodne z prawem i umowa naliczenie kroci za przewóz zgodnie z pkt 2 umowy (tu jest tez głęboki temat, bo jak pewnie wiecie wreczanie mandatu czy zatrzymanie przez firmy trzecie w pojezdzie JEST NAWET W POLICYJNEJ PL NIELEGALNE)….. stąd monitoringi, bo próba zatrzymania przez kanary jest wg prawa napaścią, a opierającego muszą zatrzymać do przybycia wezwanej policji…. To jest dość zagmatwane, wieżcie i biegły w prawie człowiek może spuścić w obronie własnej kanarom łomot… Bo PKT 2 . umowy nie daje im żadnej podstawy do zatrzymania… jest to po prostu napaść.

      • To jest zwykłe pasożytnictwo. Zrób sobie eksperyment, gdy zobaczysz samochody stojące na światłach, wejdź do jednego, usiądź i powiedz że będziesz towarzyszył kierowcy przez następne 2km, przecież i tak będzie jechał, ty mu trasy nie zmienisz, tylko ma cię podwieźć. Tylko broń Boże nie pytaj czy możesz, po prostu wsiądź i oznajmij że jedziemy razem, a dla większego realizmu wsiądź i nic nie mów.
        Komunikacja miejska to przedsiębiorstwo, które udostępnia swoje usługi na określonych w regulaminie zasadach. I faktycznie, jeżdżąc na gapę nie robisz nikomu wielkiej szkody, tak samo jak tasiemiec w ludzkim organizmie, który po prostu przytuli się do części twoich zasobów. I pamiętaj, nie nazywam cię pasożytem w charakterze obelgi, tylko w znaczeniu czysto biologicznym. Pazożytujesz na organizmie firmy komunikacji miejskiej, a cierpią na tym inni pasażerowie, bo gdy komunikacja ma większe wpływy, to wtedy wymienia tabor, dba o przystanki, ogólnie te pieniądze wracają, porównaj sobie prężne przedsiębiorstwa komunikacji na zachodzie, gdzie bilety się kasuje tak samo, a i tory równiejsze, a tramwaje nowsze i czystsze. Tylko w dużym organizmie jakim jest komunikacja miejska pasożytowi łatwiej uniknąć odpowiedzialności, dlatego polecam – spróbuj zrobić to samo z samochodem, jeden na jednego.

        • Będę o tym gadał jeszcze, bo to nie jest takie proste. Oczywiście przytoczony przykład jest dobitny, ale nie do końca pasuje to do komunikacji. Przygotuję silne argumenty i nagram coś o tym jeszcze.

  6. Fajnie się tego słucha nie wymaga dużej uwagi a co jakiś czas ciekawostka 🙂 naprawdę git.

  7. Etam,

    Jeszcze dodam, że z tej pętli korzystałem jakieś 10 lat temu regularnie i nigdy nie dało się przesiąść z sensem w tych godzinach. Więc wnioskować należy, że TO NORMALNE.

    Za komuny było lepiej (czytaj: teraz jest nawet gorzej niż za komuny), bo na peronach były sygnalizatory świetlne odjazdowe dla tramwajów (2 komory świateł: czerwone i zielone, słup malowany w pasy białe i czerwone) sterowane ręcznie przez dyżurnego ruchu właśnie na potrzeby takich sytuacji.

    Świetnie się tego wszystkiego słucha. Mój osobisty ranking audycji w NR:
    1. Etam.
    2. Jacek Kuchmistrz.
    3. Profesor Leniuch.

    Etam, zakładaj szybko kanał 2. Nocnego Radia.

    Pozdrawiam.

    • Noooo , ale Krawiec jest poza konkursem… To jak Małych za najlepszych czasów, gdy Goldberger kiedy był drugi mówił , ze był pierwszy, bo małysz startuje w innej lidze.

Zostaw Komentarz