Luźne Gatki – After po programie o Star Trek

Luźne Gatki – After po programie o Star Trek

wpis w: audycje, Luźne Gatki | 20

Parę słów etamowych uwag o najnowszej produkcji StarTrek Discovery. I Etama protest przeciw dyskryminacji tradycji rasy ludzkiej w nowym serialu, czyli wszystko to z czym nie udało się zadzwonić co głównej audycji.

20 Odpowiedzi

  1. Drogi Etamie. W uniwersum Star Treka religia nie jest „większością”. W odcinku TNG „Who Watch The Watchers” jest to jasno przedstawione – Kapitanm Picard z pogardą odnosi się do religii i jest przerażony wizją jej powrotu do pewnej przed-warpowej cywilizacji, co jego zdaniem będzie katastrofą. Ziemskie religie w ST a i owszem, przedstawiono (http://memory-alpha.wikia.com/wiki/Keiko_O'Brien).

    Można również zaryzykować stwierdzenie, że o ile nie wyleczono choroby zwanej homoseksualizmem, to tą groźniejszą – religię, na Ziemi w świecie Star Treka na szczęście wyleczono.

    O ile nie jestem jakoś szczególnie zadowolony z najnowszego Star Treka, to nie wiem, czy aby tak strasznie na siłę wciskano nam propagandę gejowską. Owszem, można powiedzieć, że jest ona tam obecna, ale biorąc pod uwagę, jak duża jest załoga Discovery (124 osoby), to wcale nie jest wykluczone, że będą obecni tam homoseksualiści.

    Co do postać kapitan Philipy – cóż z tego, że to kobieta, a nawet Azjatka w średnim wieku? Mieliśmy już znacznie rzadsze indywiduum na tym stanowisku – białą kobietę w średnim wieku (Kapitan Janeway) i jakoś nigdy na ten temat nie psioczyłeś, a przecież białych kobiet jest i będzie w populacji mniej, niż tych z rasy mongoloidalnej, nieprawdaż? Zatem to nawet krok w tył w propagandzie!

    Ogólnie jednak nie da się zaprzeczyć, że ST został mocniej niż zwykle upolityczniony. Stety czy niestety – na dzisiejsze standardy, to małe miki. Za przykład dam tutaj ostatni sezon American Horror Story, gdzie zwolennikami Trumpa są tylko i wyłącznie biali psychopaci, a główną osią sezonu jest blady strach, jaki padł na lesbijki, gejów i imigrantów, którzy szczerze kochają Hillary i są normalnymi ludźmi. STD przy tym, to małe miki.

    • Ja jednak będę przystawał przy swoim… dokręcę kiedyś scenę z wersją beta hologramu pokładowego kapelana, może nawet sam w niej wystąpię…. Oczywiście mając do dyspozycji Holo znacznie bardziej na miejscu byłby obraz papieża Polaka (tu widzę rolę dla Krawca 🙂 – audio). Ciekawi mnie jakie miejsce w trakcie ST ma watykan i kto jest papieżem. Te niewygodne pytania zbieram i zamierzam wystópić do producentów z tymi pytaniami na FB i wszelkiej maści forach i kontaktach do sieci TV.

  2. W sumie to dobry pomysł choć pewnie po ostatniej wojnie góry rożnych hierarchii kościelnych zginęły i poskładanie czegoś nowego gdy przeżyło kilka osób z jednego kościoła, kilka innych z drugiego i jeszcze ze dwie z trzeciego było raczej trudne.

  3. Brak wierzeń wśród ludzi w uniwersum Star Treka jest dość dobrze wyjaśniony, ludzie w procesie rozwoju zwyczajnie przestali potrzebować wierzeń, jednak z poszanowaniem dla kulturowego dziedzictwa religijnego (cytowanie Biblii czy w niektórych miejscach obchodzenie Bożego Narodzenia, które jakby nie brał, już dziś nie jest szczególnie religijnym świętem). Ludzie mają również szacunek do innych wyznań, niektóre statki i stacje kosmiczne wyposażone były w kaplice nieprzypisane do jakiegokolwiek bóstwa, gdzie każdy mógł swobodnie pomodlić się do swojego boga. Dopóki religia nie przysłania ci twoich obowiązków, rób sobie co chcesz. I jest to konsekwentne względem kanonu. Kapelan jest tam potrzebny jak poganiacz bydła albo lepiej, poborca podatkowy. Urzędasy są dziś powszechne, wprowadźmy dla równouprawnienia dział skarbówki na mostek! Chociaż nie, przecież pieniędzy się pozbyli również. No to wprowadźmy pieniądze! A najlepiej przenieśmy akcję do 2017.
    Kapitan nie dość że kobieta, to jeszcze nie biała XDDD No brawo! Przecież tylko Biali Mężczyźni potrafią dowodzić, bo do bycia dowódcą potrzebny jest penis, i to tylko i wyłącznie biały 😀 Nawet nie potrafię sobie wyobrazić, czym jej stanowisko zasługuje na potępienie, oświeć mnie proszę.
    Kwestii homoseksualizmu nawet nie będę komentował, bo nic mi do tego kto komu gdzie co wkłada za zgodą obu stron, dopóki nie lata z interesem na wierzchu i nie straszy ludzi (co jest czymś innym niż homoseksualizm przecież). Chociaż ciekawość mnie zżera, co by mi groziło jeśli bym poszedł do lekarza-geja 😀
    Star Trek to pewna interpretacja przyszłości, a artyści mają pełne prawo pokazywać treści po swojemu. W ST jest to nawet trudniejsze, bo muszą zachować kanon, nie mogą od czapy postawić konfesjonału czy bankomatu na statku Federacji.
    Ale podsumowując – równie dobrze jakaś skrajna feministka mogłaby to samo powiedzieć o jakiejś produkcji, gdzie głównym bohaterem jest biały mężczyzna, na którego lecą wszystkie laski. Kierunek ten sam, tylko zwrot inny.

    • Ja jednak jestem pełen nadziei , że w obecnym serialu tak promującym żle rozumianą tolerancję (lekarz pokładowy gejem? … Jaki facet pujdzie do geja dać sie macać?) pojawi się też tolerancja dla wiary. Może nawet wątek „ukrytych chrześcijan” wśród szeregowej załogi co będzie tępione przez oficerów. I np. taki bunt uciskanych przeciwko kadrze na jednym ze statków pedaracji. Wmieszałbym w to wszystki Klingonów, którzy wyrażnie są jakby bardziej kulturowi i wierni , niż ludzie pokazani. Mogliby pomóc uciskanej załodze chrześcijan. Ech odleciałem….. ale coś w tym jest.. jakaś myśl głębsza. Kiedy wreszcie nastanie ta druga święta inkwizycja.

      • Etam, ale wiesz, że lwia część ginekologów, to faceci? I pierwszego kontaktu lekarzy też? I to hetero? I baby oglądajo. Sorry, Macieju – mentalność na poziomie beduina.

      • Ale przecież tolerancja do wiary w Star Treku JEST. Federacja ma szacunek do uduchowionych ras, kultur i jednostek, nie przeszkadza, a wręcz POMAGA im krzewić swe wierzenia, chyba że wierzenia prowadzą do konfliktów i wojen. Czy to, że sam nie jestem wierzący znaczy, że nie mam szacunku do wiary? Skąd takie uproszczenie, czy to że nie jestem blondynem znaczy że nie toleruję blondynów? Nie ma jednego przypadku w całej historii uniwersum, w którym Federacja prześladowałaby kogoś za wierzenia.
        Oraz, do lekarza nie idzie się „dać się macać”, do lekarza idzie się żeby lekarz cię zbadał. Poza tym, jeśli uśmiechnięta Pani Doktor obmacuje ci węzły chłonne, to zastanów się co mogła robić tymi słodkimi rączkami swojemu mężczyźnie dziś rano.

    • Etam powinien być grafikiem na statku federacji. Chodziłby na mostek i wyzywał kapitana, że federacja jest mu winna za podatki zapłacone w Polsce w XX wieku.
      Mieliby tam komputery kwantowe, ale Etam siedziałby w kajucie z Amigą i rysował w DeluxePaincie ilustracje do dziennika kapitańskiego w 320×240 i 32 kolorach. Oficjalnie nie chciałby za to wynagrodzenia, ale nieoficjalnie przechowywałby w ścianach kajuty ogromne ilości papierosów Malboro, jako inwestycja. Mimo, że nikt już nie pali, on by mówił, „te czasy jeszcze wrócą, a wtedy zobaczycie!”.
      Potem mógłby mieć epizod jak oszukuje za pomocą magnesu maszynę do syntezy jedzenia, żeby dodawała mu więcej cukru, albo soli.
      Gdy kapitan miałby słabe połączenie z załogą na planecie, Etam ciął by światłowody w ścianach statku i skracał ich połączenia przez korytarz.
      Na koniec mógłby się bezskutecznie podwalać do jakiejś kobiety z dowodzenia.
      To i wiele więcej w kolejnym odcinku „Etam w kosmosie”.
      Wyszła mi prawie pasta o Etamie ;-).

      • No i oczywiście Etam zmienił wszystkie mikrofony na te własnej konstrukcji. Gówno przez nie słychać, ale on jest strasznie dumny z własnej zaradności.
        Apropos gówna. Etam wyprowadza swojego psa do holodecku. Ma tam odwzorowany blokowisko z wielkiej płyty, razem z żabką sprzed odnowienia. Cały holodeck osrany, bo przecież nie będzie sprzątał, do tego został stworzony tamten android.

        • Etam używa dziennika pokładowego kapitana do nagrywania swoich przemówień o tym, jak na Vulkanie już dawno dostałby milionowe odszkodowanie bo tam to byli prawnicy, a u Klingonów już dawno dostałby posłuszną Azjatkę do ubogacania dzietności.
          Na końcy by dochodził do wniosku, że wszędzie dobrze ale na Enterprajsie najlepiej i on nie zamierza się uczyć Klingońskiego.

  4. … a tak pozatym czuję , że muszę stworzyć (słuchowisko?) obrazujące tradycynjno katolicko rasistowską załogę zbuntowanego statku pedaracji.

    Biały niebieskooki kapitan, koniecznie krzyż na ścianie na mostku, empata ksiądz po prawicy kapitana i męski przypakowany „pierwszy” najlepiej o swojskin nazwisku Kowłalski… Okrętowa kuchnia wypełniona kobiecą częścią załogi – krojącą, podającą i wzdychającą z rozkoszy gdy mężczyżni jedzą… potem zmywają i plotkują przy zlewie. Na tyłach okrętowej zachrystii kapliczka dla wiernych i cotygodniowa msza celebrowana w obecności oficerów.

    I nieienie wiary wśród ludów i ras kosmosu mając głęboko w D. pierwdzę D.rektywę.

    Taka załoga mogłaby przyczynić się do zakończenia wojen klingońskich nawracając ich na wirę…

    Wiem , że nie znajdę tu zrozumienia, ale taki obraz mógłby zyskać przychylnośc na festiwalu filmów katolickich i może nawek HOHOła przechodniego byśmy wygrali… Będżmy dobrej myśli bądżmy pełni wiary.

    • PLL Hermaszewski. Odcinek 1. Scenariusz.

      Zazwyczaj na środku mostku zasiada kapitan, obok ksiądz w sutannie.
      Dziś jednak jest inaczej, bo jest Niedziela. Wszystkie meble są usuwane, robi się miejsce na przeprowadzenie mszy.

      Z lewej strony mostka znajduje się kapitański ready room, po prawej stronie jest zakrystia, w rogu konfesjonał.
      Przez witraże prześwitują gwiazdy.

      Do mszy służą załoganci. Między innymi nawrócony Klingon. Ubrany w komże, klęczy i dzwoni dzwoneczkami.
      Między ludźmi przeciska się Ferengi, który zbiera na tace.

      Dziś zamiast kazania ksiądz odczytuje list biskupów i arcybiskupów. Na koniec w ogłoszeniach parafialnych przedstawia plan tegorocznej kolendy.
      Cały odcinek trwa 45 minut.

  5. i potężny statek kosmiczny „NMP Ante Pavelić”, którego dewizą jest „kochaj jezusa po katolicku, albo ci upierdolę łeb ręczną piłą”. Tak, to ma sens, koniecznie się z tym zgłoś do Kurskiego ;D W końcu będziemy mieli polskie Sciencie-Fiction. No, tam zaraz science – Fiction-Fiction, żeby było religijniej 😉

    http://www.holocaustresearchproject.org/othercamps/images/Jasenovac%20prisoner%20being%20beheaded%20with%20a%20saw.jpg

    • A zdziwisz sie jak w ST Discovery pojawi sie grupka pejsatych przedstawicieli jedynie słusznej wiary… Swoja dwogą wolał bym juz układ Kapitan – Pierwsza Lesbijki niz to co się zapowiada…. Czuje że w ambulatorium beda sceny niejednoznaczne.

    • źle czujesz i albo Ci zaczyna odbijać na starość albo to Ty tu jesteś największym trollem, przepraszam, trolem 🙂 Ale może byś się jakoś merytorycznie ustosunkował do komentarzy moich i Potrzeby? Jest 19 w południe, jesteś w pełni sił 😀

  6. Etam bravo bardzo trafne spostrzeżenia zaorałeś ateistycznych lewackich glonijadów ! 😉 🙂

  7. Nie ma co się rozpisywać, lepsza będzie pogadanka „Kapelan na Discovery , czy Potrzeba Zenona w sutannie na mostku z krzyżem w tle”

  8. Potrzeba nawet dziewiętnastu.

  9. rozgdakały się ydy i
    maź wylały bez potrzeby
    w dół bialy.
    antykatolicki i bez mycki
    bo z gadulstwa nocnego
    i mgły szarej
    wykrzesany…..
    jarzębinny polski
    zając
    ślepy,obrzezany i
    literalnie
    zaszlachtowany.
    ps.
    bo
    nic a nic

Zostaw Komentarz