Lewym Okiem – Divida et impera

Lewym Okiem – Divida et impera

wpis w: audycje, Lewym okiem | 4

Odcinek, w którym Błażej porusza kwestię państw upadłych i choroby holenderskiej. Do momentu, w którym zjawia się Zenon. Pojawia się temat rzymskiej zasady divida et impera. Ma miejsce karkołomna próba wytłumaczenia marksizmu kulturowego naszemu radiowemu paleolewakowi, po czym zupełnie niespodziewania pojawia się Blacha Lewego Oka – Wudz.

4 Odpowiedzi

  1. Błażej, Zenoz,
    jakie książki polecacie nawiązujące do dziejszej audycji tj. dziel i rządź przy wykorzystaniu klas, ras, nacji i religii? Temat jest bardzo ciekawy, a i Was się dobrze słucha 🙂

    • Zgadzam się.Doskonała audycja ,mimo mojego odchyłu w prawo ,doskonale się was słucha Panowie .
      Dziękuję i Prossszę o jeszcze 🙂

    • Coz. To pytanie bardziej do Zenona. Co klasowosci, to polecam Prekariat: Guy Standing. Ale w ujeciu krytycznym. Znaczy jak to nawet zdawalo by sie lewicowy intelektualista stara sie przemodelowac stary marksistowski podzial klasowy. Co jest niebezpieczne przynajmniej z punktu widzenia klasycznego marksizmu. To jest wlasnie to dzielenie sie i zwracanie przeciw sobie podczas gdy elity sie ciesza. Ale polecam tez Ha Joon Changa ktory w przystepny sposob wyjasnia dlaczego prostackie neoliberalne postrzeganie swiata prowadzi to katastrofy. Oczywiscie dla nas maluczkich nie tych na gorze. A co do „lewactwa” to zenon jest ekspertem. Ja sie nie wyznaje na tych hipsterskich ruchach dzieci z bogatych domow.

    • Dziękuję Panowie za miłe słowa.

      A Ty Błażejku już drugi raz nie podziękowałeś słuchaczom. Niewychowany!

      Polecić książki? Ciężka sprawa. To moje osobiste przemyślenia (ciekawe czy liczycie mi to na plus, czy na minus? 😀 ).
      Najstarsze wspominki o tej taktyce jakie mi przychodzą do głowy to rzecz jasna Rzym. Zalecano tam mieć możliwie najbardziej wymieszanych pod względem językowym niewolników. Właśnie po to, by nie byli oni w stanie się zbuntować. Rzecz jasna zasada ta nie była jakoś wybitnie przestrzegana – co po części prowadziło do powstań niewolników.

      Dalej mamy kwestię Galów (Celtów). Juliusz Cezar wyczuł odpowiedni moment, gdy plemiona były skłócone, pomieszał, podsycił, podziałał i wygrał z przerażającymi Galami. Co z kolei prowadziło do jego wielkiej popularności gdyż Galowie zafundowali wcześniej Rzymianom gigantyczną traumę. (Dłuższy temat – rzymianie sobie na to zasłużyli).

      Jak wspominałem w tej czy też w następnej audycji – zasada divida et impera jest stosowana w firmach. Możesz poczytać o psychopatycznych managerach czy dyrektorach. Tutaj stosuje się różnego rodzaju celowe rywalizacje. Procesy ustawione tak, aby powodować antagonizmy pomiędzy różnymi działami, czy też pracownikami na różnych szczeblach. Po co? Motywacje są różne, ale zawsze ustawione są tak, żeby ktoś „na górze” na tym skorzystał. Bądź to poprzez stworzenie środowiska uniemożliwiające wygryzienie go ze stanowiska, czy też żeby uniemożliwić zdobycie pracownikom zbyt dużej wiedzy na temat funkcjonowania firmy.

      Co do stosowania tej zasady we współczesnym świecie to obawiam się, że nikt z mainstreamu nie kwapi się, aby o tym pisać i mówić. Znajdziesz co nieco w źródłach okołofoliarskich – dlatego kluczowy jest sceptycyzm. Do tego prawica o tym mówi. Ale… No właśnie – temat nie jest szczególnie poruszany – bo niby po co? Kto by miał na tym skorzystać?

      Pozdrawiam
      Zenoz 😉

Zostaw Komentarz