Kuźnia Wojowników – Woda: paliwo 21 wieku.

Kuźnia Wojowników – Woda: paliwo 21 wieku.

wpis w: audycje, Kuźnia Wojowników | 15

O regułach i zasadach tworzenia nowego lepszego jutra oraz o możliwościach wynikających z jednoczenia się a przede wszystkim o ogromnym potencjale wody w dziedzinie energetyki opowiadał gość Jerzy Orzeł.

15 Odpowiedzi

  1. HMickiewicz

    Proszę oto feedback:

    1. czy ta rewolucyjna technologia z seminarium to keshe? Czekałem żeby usłyszeć to słowo, niemniej jednak jestem ciekawy.
    2. wspomniana konstrukcja zasilania silnika wodą – a raczej wspomagania. W dzisiejszych czasach internet daje nieograniczone możliwości propagacji dobrych pomysłów. Wystarczy je tylko dobrze opracować – czyli przedstawić konkrety, tak by każdy mógł spróbować w domu. Przedstawić działający model. Ekscytacja w audycji radiowej to za mało, mówić że „obudźmy się” to też za mało. Proszę przedstawić schemat tak, by szersza publiczność miała możliwość spróbować i ocenić. Jeśli pomysł jest dobry to obroni się sam. I ja sam chętnie wezmę udział w popularyzacji takich idei.
    3. Antygrawitacja w zasięgu ręki? Proszę o szczegóły, na pewno ciekawy temat – tylko dawajcie konkrety!!!

    Uwagi ogólne:
    1. proponuję więcej konkretów. Może mnie zaprosicie do audycji a ja poopowiadam że mam generator XYSZ w garażu i zasilam całe moje osiedle, ale konkretów nie powiem
    2. więcej otwartości – po co ukrywać informacje z jakiegoś publicznego seminarium? Miejscami przy tej audycji czułem się jak w audycji „Hiperprzestrzeń” – czyli siedzi gość i mówi że ma generator wolnej energii (ale nie pokaże że on działa), że wie jak produkować złoto w garażu (ale nie powie, znajdźcie sobie) oraz leczyć choroby (też brak dowodów, jedynie subiektywne odczucia).

    I na koniec zarówno do gościa jak i do prowadzącego: jesteście fanatycznymi antykredytowcami? Podajcie mi sposób, w jaki mógłbym nabyć nieruchomość do zamieszkania, bez kredytu? Zgodzę się, że w Polsce dużo frankowców znalazło się pod wodą z powodu zmian kursowych. Takie sytuacje zdarzają się na całym świecie, wszystko jest ryzykiem. Ja akurat jestem w temacie bo miałem kredyt we frankach, który spłaciłem a mieszkanie mam i jestem do przodu. Ale z chęcią poznam lepszy sposób.

    • Masz rację. Już nie wiem od ilu lat słyszę tych cudo-twórców, a jak jest do dupy tak jest. Dowodów jak nie było tak nie ma. Tylko gadanina i gadanina. Tylko że gadać to każdy jeden głupek potrafi, ale robić to nima komu.

  2. Ehh, kolejny ferdek kiepski. 🙁

    Ciagle tylko gadanie o emocjach, nakrecanie makaronu na uszy i marzenia.

    W sumie poki co to jest jakis niby margines, ale wystarczy spojzec, ze w Polsce wiekszość to katolicy, wiec wcale to nie jest takie nierealne, ze i takie bzdury tez za chwile nie bedą wiekszością. ;(
    Kazdemu niestety wydaje sie ze umie „mysleć”.
    Nie masz pojęcia o podstawach fizyki? Nic nie szkodzi, przeciez w garazu mozesz zbudować napęd antygrawitacyjny. Bo kiążki przeciez i tak są zakłamane i wszyscy fizycy sie mylą, tylko ja i moi koledzy od ziemnioka poznalismy tajniki wszechswiata. 😉

    Można się śmiać, ale to powoli staje się niebezpieczne… mam nawet kolezanke która ma PHD z biologiia wierzy w homeopatie, szkodliwe GMO, jest antyszczepionkom itp. o.0 to jest przerazajace… wyzszość emocji nad wiedza nie wybiera. Strachem i marzeniami da się wielu przekonać do różnych bzdur. ;(

    • ateusz-Wojciech

      i to nawalanie w ego narodowe, że Polacy potrafią myśleć, są jak inne nacje europejskie, dali się ludzie zrobić w kredyty we franki, ambery goldy…

    • SkrzydlatyŻmij

      @siara „szkodliwe GMO, jest antyszczepionkom” – a to akurat ma silne podstawy naukowe

      https://jarek-kefir.org/2013/10/31/czy-gmo-jest-szkodliwe-poznaj-fakty-naukowe/

      https://prawdaxlxpl.wordpress.com/aktualnosci-2/profesor-maria-dorota-majewska-szkodliwosc-szczepien/

      Wielkiej naiwności trzeba, by wierzyć, że substancje, których nasz gatunek nigdy nie spożywał, ani sobie nie wstrzykiwał, w setkach lat swojego istnienia, były bezpieczne dla naszego zdrowia.

      • SkrzydlatyŻmij

        w setkach tysięcy lat swojego istnienia

        • tego akurat nie bardzo rozumiem – natura vs chemia. substancje występujące naturalnie zwyczajnie pochodzą z setek tysięcy organizmów, które wykształciły się na naszej planecie, gdzie faktycznie każdy organizm jest laboratorium chemicznym. jednakże w naturze występuje mnóstwo rzeczy jednoznacznie szkodliwych człowiekowi, od toksyn w zwierzętach i roślinach, na ołowiu i uranie kończąc.

        • SkrzydlatyŻmij

          @Potrzeba19, nie rozmiesz? Napisałem „nie spożywał” a nie „nie naturalne”.
          Jedz kamienie, są jak najbardziej naturalne, dużo krzemu… Ale taki mały szczegół – nasz gatunek nie żywi się kamieniami… Więc smacznego i obserwuj swoje zdrowie. Żadne poważne badania naukowe nie dowodzą, że jedzenie kilograma kamieni dziennie Ci zaszkodzi.

  3. Jedno, za co się należy strzał w ucho i gościowi i prowadzącemu, to zachęcanie do palenia śmieciami. Mamy z tym z roku na rok coraz poważniejszy problem. To, że nie mamy natychmiastowego czy widocznego skutku nie znaczy, że paląc syfem nie dorzucamy się do większego problemu. (tak przez analogię – ty nie stoisz w korku, ty jesteś częścią korka).
    O ile prawdą jest że w piecach wysokotemperaturowych można te śmieci spalić stosunkowo bezpieczniej i bez emisji, natomiast na taki piec nie stać ani domu, ani małej firmy.

    • Potrzeba, jak zwykle znasz się na wszystkim…

      Tak, można spalać niemal wszystko (głównie węglowodory, czyli w tym plastiki!) w domowych piecach, tylko trzeba zastosować odpowiednią temperaturę i dużą ilość tlenu. Co jest produktem spalania węglowodorów? Bingo! Czysta woda i dwutlenek węgla!

      O tym właśnie mówił gość. Tylko trzeba być praktykiem, a nie informatykiem teoretykiem od wszystkiego…

      • Oj Claude, żebym ja ci zaraz zawodu nie wypomniał, chociaż nie sądzę by zawód miał komukolwiek ograniczać wiedzę ogólną (wyprowadź mnie z błędu, jeśli się mylę). Plastik możesz nawet zapalniczką spalić, dojdzie do spalenia częściowego, a na pierwszy rzut oka nie będzie widać żadnych ubocznych produktów takiego spalania. Tworzywa sztuczne są też nieco bardziej złożone niż choćby czysty etylen. A smog jest zjawiskiem weryfikowalnym, odczuwalnym, dostrzegalnym i występującym regularnie po chłodniejszych zimowych nocach, nie uznamy chyba tego za przypadek? Czujnik pyłu to koszt rzędu 50 zł, nietrudno wrzucić go w komin i przeprowadzić dowód, że rewolucyjna metoda spalania faktycznie nie wytwarza niesprzyjających człowiekowi produktów ubocznych. Póki co mamy tylko zapewnienia i anegdoty.

        • Jak słusznie dowodzisz wklejonym linkiem, mówimy o spalaniu węgla. A ja od początku marudzę o zachęcanie do palenia czym popadnie, więc też bez przesady, że tyle w temacie.

          Ale na spokojnie – jeśli spalasz węgiel, to masz przewidywalny wynik takiego spalania. Jeśli spalasz drewno, to masz też stosunkowo przewidywalny wynik takiego spalania, aczkolwiek wspomniany wynalazek jest wyraźnie opisany jako dodatek do pieców węglowych. Jeżeli masz przewidywalny wynik spalania, to możesz opracować metodę, która zajmie się dopaleniem „niedobitków”, co zrobił wspomniany przez ciebie wynalazca. Jeżeli wrzucasz lakierowaną deskę i karton przesiąknięty farbą, krzycząc przy tym „EUREKA!”, to nie masz pojęcia co się spali, a co nie, stąd też śmieć się spali niedokładniej powodując zanieczyszczenie. Gdyby cały Kraków palił drewnem i węglem to nawet nie mielibyśmy o czym mówić w kwestii smogu – choć węgiel doskonały nie jest, to jednak jest lata świetlne przed wrzucaniem do pieca śmieci, co ludzie czynią coraz częściej.

  4. Świetna audycja, bardzo pozytywny gość. Niestety jest w tej beczce miodu łyżka dziegciu, czyli słuchacze-trole, których tak naprawdę temat i sama audycja gówno obchodzi, ważne aby prowadzącemu i gościowi dowalić niemerytorycznie. Szkoda…

    Chciało by się rzec zgodnie z chrześcijańską maksymą: „nie rzucać pereł przed wieprze”. No cóż myślę, że warto nawet dla 5% ludzi którzy chcą coś wartościowego wynieść i zmieniać świat na lepsze, zamiast siedzieć i marudzić jak to dookoła jest szaro, źle i nudno… Dla nich warto!

  5. Marcin bardzo pozytywny człowiek i lubię jego audycje. Ma taki uspokajający głos, w miarę możliwości stara się żyć w zgodzie z naturą i ja to doceniam bo sam dostrzegam w tym sporo zalet i korzyści 🙂 Zaproszony gość też fajny człowiek.
    A czego ten Zenon się czepiał ? Niech Zenon lepiej zajmie się sobą.

Zostaw Komentarz