Kuźnia Wojowników – Poznajemy się

Kuźnia Wojowników – Poznajemy się

wpis w: Audycje, Kuźnia Wojowników | 39

Pierwszy, premierowy odcinek nowej audycji Kuźnia Wojowników, w którym Marcin poznaje się ze słuchaczami. Gościnnie pojawia się małżonka, a głównym tematem są szczepienia dzieci.

39 Odpowiedzi

  1. Niestety Też Jacek

    JacekVelBlacha jak przywitał! Drugi po Krawcu a może i ważniejszy!

  2. Kolejny co twierdzi, że hurr szczepionki powodujo autyzm? Ten, który stworzył ten mit dawno został obalony i ukarany. Co do rtęci, to jest tam niewielka ilość związku chemicznego z rtęcią, a taki już nie musi szkodzić. Dzieciom podajemy codziennie sól kuchenną w jedzeniu, a tam dwie trucizny – sód i chlor. Etanol i metanol to alkohole, więc się ślepnie po alkoholu – taka logika antywacków. Polecam zobaczyć jak wyglądają dzieci chore na polio czy inne paskudztwa. Autystyczne dzieci rodziły się zawsze. Tylko nie znano pojęcia autyzmu, ale opętanie lub inne pojęcie. Nieraz wykrywa się u ojca dziecka autystycznego lekki autyzm, bo kiedy ojciec tego dziecka był dzieckiem to go w najlepszym wypadku nazywano odmieńcem itp. Myślenie nie boli, a mi bigpharma nie płaci. Jednak już wiem ile antywacków się tutaj zleci, ale na głupotę nie ma lekarstwa. Jeżeli są następstwa po szczepieniu to z powodu debila-lekarza, który dziecka dobrze nie przebadał. Pamiętam, jak byłem w podstawówce i mama mnie zaprowadziła na szczepienie przeciwko Heine-Medina. Lekarka zrobiła gruntowny wywiad i kiedy usłyszała, że byłem przez 1.5 tygodnia przeziębiony wyznaczyła inny termin szczepienia. Miesiąc czy półtora miesiąca później. Pozdrawiam nawet antywacków.

    • Lekarka na publiczną służbę zdrowia. Nie prywatnie, bo jestem zwykłym potomkiem proletariatu. Po prostu szczepienie nie zaszkodziło, ponieważ była dobrą lekarką, a nie pociotkiem, który przejął praktykę po tatusiu. 🙂

    • Częścią problemu antywackowego w Polsce jest to że

      a)stosuje się autentycznie szkodliwe wersje, których szkodliwość udokumentowano. Niektóre z nich już wycofano. Więc to naprawdę nie jest tak, że każda szczepionka jest dobra.

      b) Lekarze, producenci i prawodawcy nie ponoszą kompletnie ŻADNEJ odpowiedzialności za ewentualne nopy. Babka handlująca rzepą, albo co gorsza szynką – ma większą odpowiedzialność.

      Mówię to jaki ZWOLENNIK szczepień któremu zmarła bliska osoba, przez dziadowskie szczepienie właśnie.

    • ateusz, podajesz zaraz po urodzeniu dziecka sól kuchenną, to gratuluję! Bo w Polsce 2 szczepionki się wstrzykuje w ciągu 24 h po urodzeniu, a to jest chyba gorsze od soli kuchennej. A dodatkowo oficjalnie te szczepionki zaczynają działać po ok. miesiącu, więc nie ma fizycznego powodu, żeby je podawać zaraz po urodzeniu.

      • Zaczyna się. Nie chodzi o to, że się podaje sól kuchenną tylko alternatywne bziki z folią na głowie pierd**ą 3 po 3. Albo biznes altmedowy. Po prostu za niedługo każą odłączyć prąd, bo zły, promieniuje. Tylko świeczka! Przeczytaj niżej są moje komentarze. Ok, przeczytałem o szczepieniach noworodków. Przeciwko gruźlicy i żółtaczce. Straszne. Poczytaj o autyzmie. Prace naukowe, nie filmy z żółtymi napisami. Kiedyś nie było szczepień, dzieci więcej rodziło się martwych, a „odmieńce” się zdarzały i niemowy. Tylko medycyna i nauka była na poziomie jakim była. Wcześniej myślano, że to schizofrenia, ale zróżnicowano te dwa przypadki. Jednak przeczytałem na stronie alternatywnepierdzenie.tk, że sratatatata. Już jeden znachor polecił głodzić dziecko i dziecko padło od głodu. Woda to też chemia, nie pij jej. Powietrze też.

      • Jeżeli matka spożywa normalne posiłki to sól i tak podaje dziecku. Poprzez mleko. Co do NOP to nie kwestionuje problemu, ale nieszczepienie nie jest rozwiązaniem. Trzeba szukać co je powoduje i problem zlikwidować.

      • Z resztą dawanie przykładu z dziećmi jest ruszające serduszka i sumienia. Wpisz sobie i zobacz jak wygląda dziecko sparaliżowane przez polio. Ospa party? A potem płacz, bo Brajanek odwalił kitę.

    • To, że iluś tam ludzi umarło w danym czasie, oznacza to, że umarło. Sam fakt nie uprawnia do konkretnej interpretacji co było tego powodem. I każdy z minimalnym poziomem wyobraźni może wymyślić dziesiątki przyczyn tych śmierci (od gniewu bogów po mem w głowie że trzeba umrzeć).
      To, że pojawiła się zorganizowana grupa osób (lekarze), która twierdzi, że są wraz ze swoim produktem są zbawieniem dla świata, oznacza tylko to, że tak mówi i nic ponadto. I czas ich odbrązowić, bo arogancja odbiła im do głowy.

      Leczenie kogoś jest stanem faktycznym i nie potrzeba do tego licencji lekarskiej, ale na wzór kapłanów, którzy twierdzili, że ich bóg stworzył coś tam i w związku z tym przypisują sobie prawo własności do słońca, są lekarze którzy myślą, że bez nich ludzkość wymrze. I nawet tak popularny mit, że są potrzebni w przypadkach urazów typu złamania nie jest prawdą.

      • No… nie. Prawo do wykonywania zawodu lekarza nie jest czymś, co kupisz na bazarze, tylko wymaga posiadania pewnych podstaw naukowych, potwierdza zaznajomienie danej osoby z metodami naukowymi, których znajomość jest weryfikowana przez liczną palestrę medyczną, która naucza adepta medycyny. Nauka ma to do siebie, że jej metody są odtwarzalne i powtarzalne, a badania naukowe muszą być wystarczająco dokładnie opisane, by ktokolwiek mógł je odtworzyć, aby badanie można było uznać za naukowe. Za ową zorganizowaną szajką lekarzy stoi potężna siła w postaci nauki. To ich odróżnia od kapłanów – naukowcy są weryfikowalni, a jeśli któryś z naukowców stworzy pracę naukową, w której opisze proces tworzenia słońca, to każdy naukowiec z jego branży będzie w stanie stworzyć słońce, odtwarzając je na podstawie pierwotnego badania naukowego.
        Znaczna część środowisk alternatywnych żeruje na strachu i nienawiści, zręcznie manipulując faktami (dla jasności – oczywiście NIE WSZYSCY, ale przyprawia to gębę faktycznym terapiom które są powtarzalne i działają, przykładowo akupunktura). Antyszczepionkowcy swego czasu sfinansowali (podkreślam, badania zostały *opłacone* przez ruch antyszczepionkowy) rozległe, wieloletnie badanie, mające na celu raz na zawsze dowieść jakie jest powiązanie między autyzmem a szczepionkami. Niestety okazało się, że takiego powiązania absolutnie nie ma. Oczywiście ruch antyszczepionkowy nabrał wody w usta i nie przyznaje się do przeprowadzenia takiego badania. Żródło: http://europe.newsweek.com/anti-vaxxers-accidentally-fund-study-showing-theres-no-link-between-autism-and-334039
        Mimo to jestem wolnościowcem i uważam, że rodzice powinni mieć wybór, jak również ponieść konsekwencje jeżeli wybór przez nich dokonany doprowadzi do śmierci dziecka. Jednocześnie jednak chcę wyraźnie podkreślić – angażując się w sprawę, rodzice muszą liczyć się z krytyką. I taką krytykę właśnie stosuję – ruch antyszczepionkowy ryzykuje życiem ludzkim w imię nienaukowych teorii i wolności. Życzę szczęścia. Przyda się wam.

  3. SkrzydlatyŻmij

    Szczepienia rozwalają układ nerwowy, pokarmowy i odpornościowy. Autyzm, a także paraliże (NOP), padaczki itd. mają jak najbardziej powiązanie ze szczepieniami (choć nie wszystkie).
    Kto jednak wierzy w szczepionki, niech się szczepi, a kto chce zażywać heroinę, niech zażywa. A kto wierzy w przymus szczepień, to go mogę nawet przymusić i zaszczepić przymusowo, jak będę miał jakiś wyjątkowo agresywny nastrój.
    Dla siebie i swoich dzieci żądam: odpier… się !

    • Już jedni rodzice zrobili ospa party.

      • No powiedz to w końcu: każda szczepionka jest Twoim zdaniem w 100% bezpieczna.

        • Żaden wyrób farmaceutyczny nie jest bezpieczny jeżeli jest przepisany przez lekarza debila lub trafi w niepowołane ręce. Nawet czopki z paracetamolem.

        • Nawet rutinoscorbin wzięty w nadmiarze spowoduje biegunkę i odwodnienie w konsekwencji. To samo tyczy się ziół, nie każde będzie dobre, nie powinno się też z ziołami przesadzać, bo to też chemia, jakby nie patrzeć.

        • Podam Ci przykład lekarza-debila. Robiłem prawo jazdy w swoim mieście w 2011, zaraz po maturze. Trzeba zrobić badania. Lekarz stary, grubas nawet na mnie nie popatrzył, wziął 80 zł, pielęgniarka kazała mi stanąć na jednej nodze, popatrzeć na literki i cyferki. W sumie mógłbym mieć padaczkę i iść zrobić prawo jazdy. Tak samo ze szczepieniami, dziecko dopiero po infekcji albo nie powie, że nie wolno jeść owoców takich i takich (pamiętam jak mi nie wolno było jeść czereśni po szczepieniu) czy innych zaleceń i mamy NOP. Lekarze chcą tylko pieniędzy i nie przykładają się do swojej pracy. To samo firmy farmaceutyczne. Robią po kosztach i w korpo-systemie. Jednak szczepienia same w sobie są pozytywnym wynalazkiem.

        • Sedno! I Tu jest problem! Dokładnie! Rozumiesz że ktoś tu robi fałszywy podział? Wcale nie jest tak, że wszyscy mający zastrzeżenia do szczepień, to tylko nawiedzeni foliarze z new-age. Sam widzisz w czym jest problem, sam wiesz skąd tyle nopów! I to trzeba najpierw rozwiązać, bo to jest OGROMNY problem. Sam znam przykład gdzie dzieci z gorączką lekarze szczepili! Sam napisałeś – problem jest w lekarzach pazernych i firmach pazernych! I tak! Zgodzę się, szczepienia są pozytywnym wynalazkiem. Tylko że się je źle stosuje. W zasadzie to wychodzi na to, że mamy bardzo podobne zdanie.

  4. SkrzydlatyŻmij

    A ja nie robię ospa party! co za argument? Oczywiście są wypadki śmiertelne po ospie. Zestaw to z wypadkami śmiertelnymi po szczepieniach, osób sparaliżowanych, kalekich itd.
    Fajnie mi się słuchało tej audycji, pomimo że jem mięso i będę jadł do końca życia, i nie wierzę w technologię Keshe.
    Nabiał to także jajka; produkty mleczne jak najbardziej są kłopotliwej dla organizmu, ja jem czasami sery, nie częściej niż raz na 7 dni, tak realnie to o wiele rzadziej.
    Nie tylko laktoza jest kłopotliwa (ponoć większość ludzkości nie toleruje laktozy – brak enzymu – choć Polaków ponad 70% toleruje – jesteśmy potomkami pasterzy), kłopotliwa jest kazeina – białko mleczne.
    Kręglarstwo w dobrym wydaniu jest bardzo pomocne, korzystałem lata temu, jak jeszcze miałem bardzo poważne problemy z kręgosłupem (ZSSK). Posłuchałem lekarza, ale innego niż większość lekarzy i nie choruję.
    Z przekleństwami, jak z jedzeniem każdym, może być złe, jeśli jest spożywane ciągle, dzień po dniu, może być dobre jak ze smakiem jemy je rotacyjnie.
    Tak samo z przekleństwem, przeklinam zwolenników przymusu szczepień, szczególnie urzędników nakładających kary na ludzi nie szczepiących własnych dzieci! Chu… im w pyski i w dup… szczepionki! I proszę, przekląłem ich a zdrowie mi dopisuje i cerę mam gładką.
    Fajna audycja.

    • na boga – http://www.totylkoteoria.pl/2016/12/biologiczna-bzdura-roku-2016-szczepionki.html – przeczytaj to, czy inne wynalazki też przeklinasz? kopiesz samochody? strzelasz z łuku do samolotów? postmodernizm wyprał ludziom mózgi, doczytaj o odporności zbiorowej, bo antywackarstwo na zachodzie zaczyna zbierać żniwo, a każdy medykament ma skutki uboczne niestety, nawet zioła nie są ich pozbawione, ale widzę, że jak usłyszysz urzędnik to jak korwinista się rzucasz, z resztą, nie szczepcie się, żryjcie d3 i lewoskrętne C za 100 zł tubka, bo takie alternatywne, teraz każdy się robi domorosłym ekspertem, który przeczytał w internecie, jeszcze się okaże, że to wszystko sponsoruje altmed i robi pranie mózgu, przeczytaj jeszcze raz z góry do dołu moje posty na spokojnie, nie rzucaj się, po prostu antywackarstwo wiele się nie różni od Keshe, ale jak Zenon napisał – szczepienie dzieci i nie tylko dzieci w czasie infekcji jest czystym skurwys**wem. Przymus szczepień? Ok. Podpisz tylko, że jesteś świadomy powikłań po chorobie swojego dziecka i nikogo nie będziesz sądził, no może babkę ładnie mówiącą, że szczepionki to autyzm.

    • Leczę się dwa lata na depresję. Chętnie Ci podeślę listę działań nieporządanych leków, które przejmuje. Tak, czuję się lepiej, pomimo, że przez pół roku byłem z deczka zjeb**ny i zmulony. Zacząłem sobie radzić na studiach, znalazłem pracę jako programista. Tylko poszedłem do psychiatry, przepisał mi „wstrętną chemię”. Fakt przytyłem, ale to jest do nadrobienia. Straszenie bigpharmą nie widząć, że to samo robi altmed, a często ten drugi jest częścią tego pierwszego to ja wysiadam.

      Proszę:
      Często: senność, zawroty głowy, ból głowy, zwiększenie napięcia mięśniowego, parestezje, zaburzenia akomodacji, rozszerzenie źrenic, zaburzenia widzenia, ziewanie, zmniejszone łaknienie, zaparcia, nudności, wymioty, suchość błony śluzowej jamy ustnej, zaburzenia oddawania moczu (zwłaszcza parcie na mocz), pocenie się (w tym poty nocne), zwiększone stężenie cholesterolu we krwi (zwłaszcza związane z długotrwałym leczeniem i prawdopodobnie przy stosowaniu dużych dawek), zmniejszenie masy ciała, nadciśnienie, rozszerzenie naczyń krwionośnych (najczęściej zaczerwienienie twarzy), wybroczyny, krwawienie z błon śluzowych, astenia/zmęczenie, zaburzenia ejakulacji/orgazmu (mężczyźni), brak orgazmu, zaburzenia erekcji, zmniejszenie popędu seksualnego, nieprawidłowe sny, bezsenność, nerwowość, uspokojenie. Niezbyt często: zaburzenia rytmu serca, w tym tachykardia, drgawki kloniczne mięśni, szumy uszne, zaburzenia smaku, bruksizm (zgrzytanie zębami w czasie snu), biegunka, zatrzymanie moczu, zapalenie skóry, nadwrażliwość na światło, wysypka, łysienie, hiponatremia, zwiększenie masy ciała, zaburzenia orgazmu (kobiety), krwotok miesiączkowy, reakcje nadwrażliwości na światło, nieprawidłowe wyniki aktywności enzymów wątrobowych, pobudzenie, apatia, omamy, niedociśnienie, niedociśnienie ortostatyczne, omdlenia. Rzadko: zapalenie wątroby, reakcje maniakalne, myśli/zachowania samobójcze oraz niepokój psychomotoryczny/akatyzja, krwotoki (w tym krwotok mózgowy), krwawienie z przewodu pokarmowego, zespół nieprawidłowego wydzielania hormonu antydiuretycznego (SIADH), wydłużony czas krwawienia, małopłytkowość, napady drgawkowe, złośliwy zespół neuroleptyczny, zespół serotoninowy. Bardzo rzadko: zwiększone stężenie prolaktyny, reakcja anafilaktyczna, stany majaczeniowe, rumień wielopostaciowy, zespół Stevensa i Johnsona, swędzenie, świąd, pokrzywka, rabdomioliza, zapalenie trzustki, eozynofilia płucna z takimi objawami, jak duszność, ból w klatce piersiowej, jaskra z zamykającym się kątem przesączania, ostra jaskra, wydłużenie odstępu QRS i QT, migotanie komór, tachykardia komorowa (w tym torsade de pointes), niewydolność serca, nieprawidłowy skład krwi (w tym agranulocytoza, niedokrwistość aplastyczna, neutropenia i pancytopenia), reakcje pozapiramidowe (w tym dystonia i dyskineza), późne dyskinezy. Przerwanie leczenia (zwłaszcza nagłe) może wywołać objawy odstawienne (zawroty głowy, zaburzenia snu, zaburzenia czucia, parestezje, pobudzenie lub niepokój, nudności i/lub wymioty, drżenie, splątanie, pocenie się, ból głowy, biegunka, kołatanie serca, niestabilność emocjonalna, drażliwość, zaburzenia widzenia); zwykle mają łagodny przebieg i ustępują samoistnie, jednak u niektórych osób mogą być ciężkie i/lub przedłużone. Po przedawkowaniu: zaburzenia świadomości, rozszerzenie źrenic, zaburzenia żołądkowo-jelitowe, senność, drgawki, zawroty głowy, wymioty, zmiany w zapisie EKG (wydłużenie odstępu QT, blokada odnogi pęczka Hisa, wydłużenie QRS), tachykardia lub bradykardia, śpiączka, zgon. Brak swoistego antidotum, hemodializa jest nieskuteczna, należy podać węgiel aktywowany, wykonać płukanie żołądka i stosować leczenie objawowe.

      >Działania niepożądane pojawiają się najczęściej w początkowym okresie leczenia, zwykle są związane z wielkością dawki lub stosowaniem w wieku podeszłym, zazwyczaj ustępują w ciągu kilku dni, samoistnie lub po krótkotrwałym zmniejszeniu dawki. Często obserwuje się reakcje ze strony ośrodkowego układu nerwowego (senność, zmęczenie, niezborność ruchów, ból i zawroty głowy, stany splątania i niepokoju lub pobudzenia – zwłaszcza u osób w podeszłym wieku). Ponadto może wystąpić brak łaknienia, suchość błony śluzowej jamy ustnej i inne objawy ze strony przewodu pokarmowego (nudności, wymioty, rzadziej ból brzucha i zaparcie). Ponadto obserwowano zaburzenia czynności serca i układu krążenia, zaburzenia układu krwiotwórczego, zaburzenia czynności nerek oraz zaburzenia oddawania moczu, uszkodzenie wątroby. Mogą wystąpić skórne reakcje uczuleniowe, reakcje nadwrażliwości. Ponadto może wystąpić zapalenie spojówek i przejściowe zaburzenia widzenia, przejściowe bóle mięśni i niedowład kończyn, zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej, zaburzenia gospodarki wapniowej, a także przerost gruczołów piersiowych u mężczyzn. Występowanie po zastosowaniu leku takich działań niepożądanych jak np. senność, zawroty głowy, stwarza niebezpieczeństwo związane z prowadzeniem pojazdów oraz obsługą maszyn, szczególnie w początkowym okresie leczenia.

      ŻYCIE NA KRAWĘDZI

      pozdrawiam 🙂

      • P.S. Nie pomagały ziołowe, melisty i inne super skuteczne metody. SNRI + Tegretol mi pomaga. Nie polecam próbować się naćpać tym, bo fazy żadnej, ale można pożegnać się wątrobą i zejść z tego świata. Możę też ostro przepalić styki.

        • P.P.S. I to są leki uważane za bezpieczne. I w miarę łagodne.

    • Na pewno się zgodzę, że rodzice powinni być informowani o wszystkich możliwych powikłaniach, mieć gwarancję, że ich dziecko jest szczepione jest w 100 % zdrowa, że nawet nie ma owsików w dupie. Dostawać wytyczne co i jak po szczepieniu. W latach 90 mój tato takie dostawał. Nie mogłem jeść lodów, owoców, itp. Teraz lekarze byle sztuka była, taśmowo. Poczytaj o szczepieniach od wynalezienia. Jak to działa. Serio, to jest wynalazek dzięki, któremu w Europie spadła umieralność niemowląt. Jednak mogę tłuc, bo altki i antywacki widzo lypij. Szeptucha prawdę ci powie.

  5. SkrzydlatyŻmij

    Ateuszu, nie przeklinam szczepionek ani samolotów, tylko ludzi, którzy mnie zmuszają do szczepienia się i do latania samolotami (na szczęście tych drugich póki co nie ma!)
    Jestem świadomy i pozostaję przy zdaniu, że o wiele większe są straty niż zyski ze szczepienia się, choć może jakby mnie ugryzł wściekły pies, to bym się zaszczepił, ale wściekły, przy nie znanym psie, bym się nie szczepił (to się nazywa matematyka, śmierć od szczepionki na wściekliznę jest częstsza, niż wścieklizna wśród psów, do tego możesz zostać pogryziony przez wściekłego psa i mimo wszystko nie zachorować).
    Szczepienia są rzeczą śmiertelnie niebezpieczną i bardzo szkodliwą. A epidemie różnych chorób wybuchają z powodu złych warunków życia, jedzenie jest najważniejsze, tzn. dobrze się żywisz nie zarazisz się chorobą zakaźną.
    Rodzice mają być informowani o skutkach ubocznych? A po co, jeśli i tak ich dzieci są przymusowo szczepione?! Dowiedzą się, że dziecko zapadnie na autyzm, ale i tak go przymusowo zaszczepią! Nie rzecz w informacji, ale w przestrzeganiu praw obywatelskich, szczepienia mają być dobrowolne i koniec, tych praw warto bronić wszelkimi metodami.

    Na depresję polecam dietę lek. Ewy Witoszek-Bednarczyk, słońce, amanita muscaria (jeden suchy mały kapelusz przed snem, przez 2 tygodnie), bez gwarancji, że zadziała lepiej niż twoje leki, ale są to metody potężne, dieta jest najważniejsza dla biochemii mózgu i wygaszenia w nim stanów zapalnych, bez odpowiedniej diety słońce i a.m. nie wystarczy.

    • Moje leki działają. A tu gwarancji nie ma. Nie zaszkodzi, ale nie pomoże, ale kabzę pani doktór nabije. Jeżeli mam wydać pieniądze to na skuteczne metody. Depresja to nie stany zapalne. Po prostu w moim życiu był wstrząs, który doprowadził do równi pochyłej. Co do korelacji szczepienia i autyzm to już nie mam zdrowia tłumaczyć.

      • SkrzydlatyŻmij

        Oczywiście rób to co dla na Ciebie działa i w co wierzysz.
        Pani lekarz Ewie nie musisz nabijać kabzy, wystarczy posłuchać jej na Youtube i zastosować, efekty będą po tygodniu, a nawet szybciej i sam się przekonasz, pewne choroby (według podręczników medycyny nieuleczalne) leczy się szybko, łatwo i zawsze u każdego, mianowicie choroby reumatyczne i reumatoidalne, alergie, grzybice, poprawa funkcjonowania mózgu, nadwagę (ale tu nie zawsze łatwo, jeśli masz chorą tarczyce i z tego jest nadwaga, to nieco trudniej idzie). Pani Ewa odpowiedziała mi na wszystkie maile zupełnie za darmo, choć czasem na odpowiedź musiałem poczekać np. 2 miesiące.
        Grzyby są za darmo w lesie, wysuszone mają substancje, które odbudowują fizycznie mózg, a przy długich i ciężkich depresjach dochodzi do fizycznych ubytków w mózgu, organizm sam jest w stanie je odbudować, ale to trwa długo (np. 2 lata), przy grzybach to trwa 2 tygodnie, co odczujesz sam na sobie.
        Słońce jest za darmo, patrząc na światło słońca doprowadzasz do produkcji serotoniny, a odsłaniając ciało w lecie na 15 minut doprowadzasz do produkcji witaminy D, jaj ilość wzrasta np. 10-krotnie, po 15 minutach opalania.
        Nie ma w tym żadnego znachorstwa, czysta, racjonalna nauka i praktyczna skuteczność. Ale wierz w co chcesz, w TVN, TP, w podręczniki szkolne, i w „wybitnych” lekarzy, którzy nikogo nie wyleczyli, ale zdali masę egzaminów i mają fajne prestiżowe dyplomy renomowanych uczelni.

        • W porządku. Aby się nie okazać bucem to spróbuje tych grzybków. Zobaczę co i jak. Wrócę tu i napiszę czy coś zauważyłem. Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku! Zazwyczaj milcząco słucham, ale jestem z wami od dawna. To, że się tu nie zgadzam czy innych kwestiach to nie znaczy, że Was nie szanuje czy Wami gardzę. I nie jestem na pasku żadnych korpo.

        • Muchomor czerwony się pokazał. xD

        • SkrzydlatyŻmij

          To dobrze. Boisz się?

          Musi być zupełnie wysuszony (!), świeży jest toksyczny, sam kapelusz. Najlepiej wysuszyć na słońcu, białym do góry, czerwonym do dołu (wzrasta wielokrotnie witamina D2 w grzybie). Ale może być też wysuszony w cieniu, byle dokładnie, na wiór.
          Nie było w historii ludzkości przypadków śmierci ani uszkodzenia jakiegokolwiek narządu wewnętrznego, np. wątroby. Nie szkodzi wątrobie, tak jak np. szkodzi alkohol, czy większość leków. Można łączyć z alkoholem, kawą, tytoniem, ale z twoimi lekami nie wiem?
          Przodkowie nasi spożywali go z żurawinami, teraz wiemy czemu – witamina C. Suszyli na słońcu, do góry nóżką, teraz wiemy dlaczego – witamina D2.
          Leczniczo stosuje się nieduże dawki, najwyżej 1 kapelusz.

          Nie wierz mi, tylko sprawdź te informacje w kompetentnych książkach profesorów toksykologii, biochemii, botaniki.

          Albo lepiej zacznij od diety, bo sezon na grzyby daleki.

          Dziele się swoją najlepszą wiedzą, tym co działa na 100 %, każdy zrobi z tym co zechce.

        • SkrzydlatyŻmij

          Z dr. hab. prof. UMCS Krzysztofem Grzywnowiczem, biochemikiem i mykologiem rozmawia Marek Oramus:

          http://www.wiz.pl/8,636.html

          przeczytaj, przecież, tak jak ja, wierzysz w naukę,

          wszystkiego dobrego!

  6. Ateusz, sam nie lubię kiedy ktoś w dyskusji tak sprawę stawia, ale mam pytanie… jak się rozliczasz za wpisy? o ile się oczywiście rozliczasz. Pytam, bo podobnie jak Ty też jestem ciekaw świata i mechanizmów nim rządzących.

    • Sugerujesz, że jestem opłacony? Nie, nie jestem. Polecam na pewno zaznajomienie się z nurtem postmodernizmu. Każdy ma rację, kochajmy się, relatywność pewnych zasad itp. I mamy tolerowanie radykalnego islamu w Europie, opłacanie szkół religijnych. Polecam też zaznajomienie się dlaczego Jacek Kaczmarski umarł. Poszedł do znachora, który mu podawał wodę z chlebem zakazując chemii. Nie jestem trollem. Po prostu uważałem na biologii, trochę czytam sam w domku i jest fajnie. Dziwne, że nikt nie przeczytał nadal o historii szczepień. Tylko hurr złe bo złe bo przeczytałem w internetach. Już napisałem: nie chcecie się szczepić to nie. Jednak jest wyjątkowo naiwne wierzenie altmedowi i płacić im ciężkie swoje pieniądze za czary mary, a psioczenie na medycyne konwencjonalną, która ciągle się rozwija i ratuje istnienia. I nie tylko szczepienia, ale ogólnie. Też trzeba uważać na koncerny farmaceutyczne, bo święte nie są. Tylko drażni mnie antywackowa propaganda, która manipuluje i nagina fakty. Ile jest ofiar domorosłych uzdrowicieli i znachorów?

    • Z resztą u foliarzy tak jest. Kto się nie zgadza z nami to opłacony przez Sorosa i rosyjski wywiad lewak i komunista bolszewicki.

      • Doszło do tego, że zasady nauk przyrodniczych są relatywizowane. Czekam na matematykę. Po prostu teraz jak faktycznie ktoś będzie opłacony to będzie jak w bajce o zajączku co krzyczał, że go chcą wilki zjeść dla żartu. W końcu faktycznie go otoczyły i zjadły.

      • Przytaczasz fakty medialne, posługujesz się ogólnikami i nimi argumentujesz swoje zarzuty. Właściwie w pierwszym wpisie dałeś sygnał każdemu kto szanuje swój czas by nie czytać dalej. Spoko – rozumiem że chemia ratuje Ci życie. Naprawdę ciesze się. Ale jeśli chcesz krytykować tak istotny temat jak kwestię nieszczepienia, to rozsądnym by było trochę się do tego przyłożyć. Sam argument że istnieją wariaci w świecie alternatywnym nie jest za tym by ślepo wierzyć w siłę reprezentowaną przez pieniądz. Od jakiegoś czasu zaznajamiam się sukcesywnie z historią szczepień i wygląda ona zgoła inaczej niż to co Ty tu sugerujesz ale nie będę z Tobą wchodził w polemikę bo najzwyczajniej szkoda mi na to czasu a i też wydaje się pozbawione sensu. Za bardzo wierzysz w to co piszesz. Pozostali uczestnicy dyskusji posiadający mózg sami doczytają. Materiałów jest sporo, zaglądajcie do statystyk i odczytujcie je z głową.
        Koncerny płacą osobom piszącym rzeczy takie jak ty tu piszesz. Wiec może warto robić to samo za pieniądze? Będziesz miał na leki.

        O co chodzi z „foliarzami” ?

        • Masz pecha. Stać mnie na leki. Nie oglądam TV, nie czytam gazet, itp. Tam mrowie reklam suplementów, itp. To jest wiedza naukowa. Czekam aż podważysz fakt dodawania i odejmowania. Przyłożyć to znaczy zobacz film z żółtymi napisami, a potem zapisz się na konfe za 500 zł hehe? Jaka siła reprezentowana przez pieniądz? Materiałów jest sporo, tylko jest problem. W internecie może napisać pan Ździsiu. Mam Ci pokazać mój wyciąg z konta?

  7. i część druga: https://www.youtube.com/watch?v=tBrS9saTaRo

    SCENA ALTMEDOWA NIE LOBBUJE ROZUMIESZ PODPŁACONY TROLLU

    Jeżeli ktoś zgrywa światłego, a jest po prostu zmanipulowany, to jak to nazwać?

Zostaw Komentarz