Kuźnia Wojowników – Go Vegan!

Kuźnia Wojowników – Go Vegan!

wpis w: audycje, Kuźnia Wojowników | 17

Weganizm? Z czym to się je? Opowiadają: Tomasz, Karolina, Piotr. Igor oraz Barbara. Za przybycie i odwagę serdeczne dziękuję!

Link do wywiadu z prof. Stanisławem Wiąckowskim na Porozmawiajmy.TV
Link do listy pięciu prawników którzy zajmują się sprawami kredytów we frankach, osoby które mają jakiekolwiek doświadczenie w tym temacie proszę o kontakt(marcin@kuzniawojownikow.com) i zapraszam do lektury.
Link dla zainteresowanych od Igora
Ziemianie od Piotra

17 Odpowiedzi

  1. Odwagi nie było żadnej, bo nie było kompletnie żadnej interakcji ze słuchaczami, ni to telefonicznej, ni chatowej. Kompletnie żadnej. W zasadzie to nie pamiętam żeby się prowadzący zwrócił do słuchaczy, albo wspomniał coś o Nocnym Radio. Była sama rodzina i koledzy najbliżsi, takie wewnątrz rodzinne poklepywanie się po plecach. Słowem – TVP w Nocnym Radio! Jakbym miał powiedzieć coś dobrego, to z pewnością będzie to zamieszczanie „źródeł”.

    • SkrzydlatyŻmij

      Zenonie, Zenonie, nie przeszkadzaj ludziom, tak im przyjemnie się żyje we własnym świecie… ciiii… bo jeszcze kogoś obudzisz 🙂

    • Zenonie, tu racja ciężko się słucha audycji choć sam jestem wegetarianinem i fajnie że taki temat pojawił i ma to wydźwięk pozytywny. Do tej pory w różnych radiach internetowych jak spotykałem się z tematem nie jedzenia mięsa to zazwyczaj robiono sobie z tego beke i tyle. I dlatego fajnie że w Nocnym Radio jest miejsce na różne poglądy.

      Ale jak jeden z kolegów Marcina powiedział „byłem wegetarianinem więc jadłem ryby..” to odpadłem. Takiej bzdury jak wegetarianin jedzący ryby nie zniosłem.

      • https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pescowegetarianizm

        A problem z dzisiejszymi weganami jest taki, że oni sami przez swoją karykaturalność i/lub radykalizm kompromitują temat wart rozpatrzenia. Tutaj jest tego przykład.

        • Grzesiek

          Nie jem mięsa od wielu lat i uważam, że są dwa typy weganie i wegetarianie. Ci pierwsi nie tylko nie jedzą mięsa i jakichkolwiek produktów odzwierzęcych ale również nie noszą skórzanych ubrań itd, czyli są typowo ideologiczni Wegetarianie po prostu nie jedzą mięsa wliczając w ryby.

          Tworzenie dziesiątek odmian jest moim zdaniem karykaturalne. A semiwegetarianizm i jego pochodne to już jest moim zdaniem paranoja.

          W mojego punktu widzenia jako osoby nie jedzącej mięsa z powodów po części ideologicznych ale głównie względów zdrowotnych (mam problem z tolerancją białka zwierzęcego) fajnie jest jak ktoś ogranicza jedzenie mięsa ale moim zdaniem dorabianie do tego ideologii jest dziwaczne.

          Pescowegetarianizm, Semiwegetarianizm itd to po prostu diety tak samo jak dieta dukana, dieta białkowa i setki innych diet, ale nikt nie dorabia ideologii do diety dukana, albo diety białkowej.

  2. Jedzmy mięso żwawo po to kły nam matka natura dała, nie oszukujmy naszego przeznaczenia ! Jak najwięcej mięsa najlepiej dzikiego,polecam kiełbase z dzika 🙂

    • Kly nie sluza do jedzenia miesa:)
      Tutaj male wyjasnienie co to jest kiel https://pl.wikipedia.org/wiki/Kie%C5%82. Goryle maja bardziej rozwiniete kly od czlowieka a sa raczej roslinozerne. Do jedzenia miesa drogi kolego sluza lamacze https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%81amacz.
      A tych zebow czlowiek jako roslinozerca nie posiada.

      • Łamacze służą drapieżnikom, co nie jest tożsame z mięsożercą. Człowiek jest wszystkożerny, stąd uzębienie pomiędzy jednym a drugim. A stwierdzenie „człowiek jako roślinożerca” jest zwykłym kitem, jak będziesz okłamywać ludzi to nikt cię poważnie traktował nie będzie.

        • Wlasnie sie zorientowalem ze napisalem roslinozerca a nie wszystkozerca, co jest oczywiscie bledem.
          Jezeli kogos wprowadzilem w blad to przepraszam. Nie to bylo moim celem. Chcialem jedynie sprostowac bledne stwierdznie ze kly sa wlasciwie jedynie drapieznikom.

          Mozesz rozwinac stwierdzenie „Lamacze sluza drapieznikom, co nie jest tozsame z miesozerca”?

  3. SkrzydlatyŻmij

    A ja coraz rzadziej jem mięso, tzn. jem np. 1 dzień, potem 4 dni nie jem, bo nie mam smaka na nie, ale za to zauważyłem, że coraz częściej mam chęć i jem mięso surowe i specjalnie go nie doprawiam, jak jest odpowiednio tłuste to dobre i bez soli, a jak posolę, to później cały dzień mnie suszy i chce mi się pić, gorzej niż po wódce.

    Kiedyś spotykałem się z bardzo piękną dziewczyną o urodzie latyno, która podkreślała, że jest wegetarianką. Zdziwiłem się więc jak zamówiła surówkę z mięsem kurczaka – Przecież jesteś wegetarianką?
    – No, tak, jestem.
    – Ale jesz mięso?
    – No, tak, ale to kurczak…
    – ?
    – Słuchaj, nie znasz się na wegetarianizmie po prostu, my wegetarianie jemy drób.

  4. SkrzydlatyŻmij

    @Zenon, dzięki, nie miałem pojęcia, że formalnie coś takiego istnienie jak wegetarianizm z rybką i ptaszkiem na talerzu, choć w życiu się spotkałem z tym, jak w powyższej historii. Faktycznie, teraz sobie przypominam niejasno, ta przemiła panna, coś wspominała o rybach, „owocach morza” (czyli robactwie i mięczakach z mórz i oceanów) a nawet o królikach…
    Przypomina to trochę wiernego męża, który mówi, że na delegacji to nie zdrada, po pijaku też nie i jak się wsadzi tylko do połowy to też nie zdrada… Czasem można być aż potrójnie wiernym żonie 🙂
    Ale ok. ja tam wegetarianizmu nie głoszę i nie praktykuję, patrzę się na to z boku.

    • Takich osób jak wspomniana przez Ciebie jest bardzo dużo 🙂 i mnie to zazwyczaj śmieszy, ale jak ktoś zaczyna poważnie takiej coś głosić to zaczynam się niestety denerwować 🙂 Tak jak wspomniał Zenon temat wege jest upolityczniony, a więc i modny. Osoby z różnych kręgów społecznych mają poczucie, że bycie wege jest super extra fajne więc trzeba być wege 🙂 Ale co zrobić jak lubi się ojebać kurczaka? 😀 No to potem powstają takie dziwne twory jak wegetarianizm z kurczakiem, albo rybą..

      • SkrzydlatyŻmij

        A zastanawiałem się, co Zenon ma na myśli pisząc „upolityczniony”, modny? Chodzi o propagandę i potem stworzoną przez tę propagandę modę?

        Przez te posty z Wami na temat wega, już od tygodnia nie jem mięsa i dalej nie mam chęci, jadę na warzywach i tłuszczu, i świetnie się czuję, ale spoko maroko, już się czaję na łapy kurze w celu zrobienia galaretki z marchewką, wpiszę się tym samym w ten wegetarianizm z ptactwem na talerzu (polo? boże co za nazwa… z dupy; ja bym nazwał: „kukurykuwegetarianizm”).

        • raczej tę polityczność widzę jako coś, co było przedstawione w „Żywocie Briana”, jeśli chodzi o bojówki rebelianckie i wewnętrzne podziały między nimi, ale tak tylko spekuluję

        • SkrzydlatyŻmij

          Było też w „Człowieku demolce” – wizja przyszłości, gdzie nie ma dostępu do broni, do alkoholu, nie spożywa się mięsa i sól jest zakazana, bo niezdrowa, a seks uprawiają bez dotykania się (choroby weneryczne!)
          No i jest podziemie, robią tam hot-dogi ze szczurów łapanych w kanałach (krów już się nie hoduje, bo zakazali), a główny bohater się zajada, bo lepsze takie mięso niż żadne, no i popija nielegalnym piwem.

  5. trupojady – naprawde wam te trupy smakują ? Padlinożercy a znacie powiedzenie trupa jesz to trupa masz w środku ? 🙂

Zostaw Komentarz